RELAKS

Rownouprawnienie: rzeczywistosc czy fikcja???

Z cyklu “Pol zartem, pol serio”.

Kazdy polityk przed wyborami chętnie obieca, ze tematem rownouprawnienia powaznie się zajmie… po wyborach. Potem zapomina, bo co innego ma na glowie. Tymczasem Francja na prawdę zafundowala sobie rząd z  parytetem … na papierze.  34 ministrow, a w tym 17 kobiet. Na jednego pana ministra przypada jedna pani minister. Szkopul w tym, ze pan minister pani minister nie rowny. Paniom dostaly się bardzo “strategiczne” portfele  spraw kobiet (Najat Vallud-Belkacem), spraw socjalnych, osob niepelnosprawnych itp itd. Ot takie puste wydmuszki. Jedyne solidne ministerstwo (sprawiedliwosci) przypadlo w udziale pani minister Christiane Taubira (na zdjęciu).

Ale pani Taubira nie dosc, ze kobitka, to jeszcze czarna i do tego do pracy na rowerku zapier…. (przepraszam pedaluje). Ubozeje polszczyzna na emigracji. Tym sposobem udalo sie panu premierowi Jean Marc Ayrault upiec dwie, a nawet trzy pieczenie na jednym ogniu. Taka komunikacyjna szostka … w totolotka.  Rowerem do pracy. Zdrowo  i … nawet bylo by i ekonomicznie i  ekologicznie, gdyby nie to, ze za panią minister na rowerku zasuwa cala kolumna samochodow z gorylami (przepraszam ochroniarzami) i dziennikarzami. Goryle dla bezpieczenstwa, a dziennikarze, bo pani minister na rowerze to  rarytas. O trzech gorylach, co dyskretnie za panią Taubirą pedalują, nie wspomnę. Bo ci są incognito. Czarne garnitury, czarne okulary, do tego biale skarpetki. Co by nikt się nie domyslil. (Ludzi za jalopy biorą???). A jak juz pani minister gdzies wjezdza to mus calą ulicę trzeba zablokowac. Zeby pani minister spokojnie mogla przejechac. I by wyszlo fotogenicznie.  A ze korkow się z tego narobilo, to pryszcz. Rzecz idzie o rację stanu. A tu mediatyczny jackpot. Choc jakby się dobrze zastanowic, to wyslac panią minister rzadową limuzyną z szoferem i gorylem (do towarzystwa) bylo by prosciej, taniej i ekologiczniej. Ale na pewno mniej mediatycznie. Z tym rownouprawnieniem jest podobnie. Ladnie wygląda tylko na papierze. A w zyciu to: baby do garow, a chlopy do koryta. Bylo, jest i … będzie.

Jezeli macie chwilke czasu zapraszam na blog http://blogblondynki.wordpress.com/Miało byc zabawnie i rozrywkowo o polityce i nie tylko, ale czy wyszło zostawiam Waszej ocenie. Będę bardzo wdzięczna za jakikolwiek komentarz, czy pisac dalej, czy lepiej dac sobie spokoj. Poki co komentarzy nie mam zadnych, więc piszę dalej.

Zapisz się na newsletter i pobierz darmowy ebook EBOOK DESERY I ŚNIADANIA BEZGLUTENOWO – BEZMLECZNE

O AUTORZE

Przez lata zmagałam się z chronicznymi problemami z gardłem, do momentu, kiedy odstawiłam produkty mleczne.

Dzisiaj, uważam, że można mieć zrównoważoną dietę – eliminując z niej produkty mleczne i mączne.

A dieta bezglutenowa – bezmleczna jest najlepszą dietą odchudzającą.

Wszystko jest kwestią wyrobienia w sobie dobrych nawyków….

Przez lata wierzyłam, że jestem totalnym beztalenciem sportowym, aż zaczęłam się ruszać.

Wierzę w uzdrowicielską moc glinki zielonej.

Jestem niepoprawną miłośniczką zielonych smoothie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.