RELAKS

Dokąd idzie Ukraina? Czy na Ukrainie możliwa jest demokracja?

a ukraine

[Tweet “Rosjanie nigdy nie odpuszczą sobie Ukrainy, bo bez niej przestają byc mocarstwem. “]Chyba nie było bloga, na ktorym nie pojawiła by się wzmianka o Ukrainie. Trzymamy kciuki, by zmiany poszły w dobrym tzn proeuropejskim, wolnorynkowym i liberalnym kierunku. By nie wybuchła wojna. Ja też. Choc szczerze mam wątpliwosci, czy na Ukranie sprawy mogą pojsc na lepsze. Dlaczego?

Przyznawałam się do mojej fascynacji naszymi wschodnimi sąsiadami. Zdrowej czy niezdrowej. Wybaczcie dzisiaj odpuszczę sobie rozważania o zdrowiu. Wskoczę na grzązki grunt analizy geopolitycznej. Tymbardziej grzązki, że sytuacja zmienia się z godziny na godzinę. Moj wpis niestety albo będzie tracił na aktualnosci, albo zyskiwał. Niech więc dyplomowanym specjalistom od analizy politycznej włos zjeży się na głowie. Piszę. Za to kocham wolne blogowanie.

Dlaczego Ukraina nigdy nie stanie się częscią demokratycznej Europy? Bo Ukraina nigdy nie wyrwie się spod pantofla Moskwy. Chocby Radek Sikorski stawał na uszach. Obym się myliła.  Ale Putinowa Rosja nigdy na to nie pozwoli. A oto dlaczego:

Ukraina jest bardzo ważna dla Rosji. Bez niej (w sferze wpływow) Rosja przestaje byc mocarstwem. Ukraina jest tu takim języczkiem u wagi. A rosyjska opinia publiczna (i Putin) ma ambicje mocarstwowe. Stąd nostalgia za ZSRR. Spadek do rangi zwykłego panstwa odebrano tu bolesnie. W 2006 roku 66% Rosjan żałowało czasy Związku Radzieckiego.
W latach 90-tych (1990 tych) Rojsanie probowali stac się normalnym krajem. Ale było im z tym zle. Jak to ujął Aleksander Dugin w Literaturnej Gazecie w 2007 roku:“Albo jestesmy mocarstwem, albo jestesmy niczym”.

Dlatego odłączenie Ukrainy od starej dobrej Rosji (oczywiscie piszę to w cudzysłowiu z przemyslaną złosliwoscią)  zostało odebrane tu jako amputacja albo zdrada (to słowa historyka Dimitra Furmana).

Dlatego Wladimir Putin powiedział, że największą katastrofą (geopolityczną) XX wieku było ….  Zgadnijcie co: I wojna swiatowa, II wojan swiatowa, holocaust, Hiroszima, Nagasaki, Czernobyl.

Nie, nie i jeszcze raz nie. “Rozpad Związku Radzieckiego”.

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. A stamtąd, gdzie siedzi towarzysz Putin wygodnie mu przyciskac Ukrainę. Stąd ta dzisiejsza wojna nerwow. Będzie wojna na Krymie czy nie? Ale co to za wojna, jak przeciwnik nie ma się jak obronic. To aneksja. Nie przepraszam … to akcja humanitarna w obronie zdanych na samych siebie Rosjan z Krymu. Dlatego Rosja wysyła tam 6000 żołnierzy. Punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia.

Problem Rosjan, ktorzy po rozpadzie ZSRR znalezli się poza Rojsją (jakies 25 milionow ludzi) jest czasami problemem, a czasami idealnym pretekstem, by odbudowac stare mocarstwowe wpływy. I tu rownież punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Ukraina jest bardzo ważna dla Putina (i jego wielkomocarstwowej wizji Rosji). Dlatego, gdy tylko przejął władzę po Jelcynie (dawno temu) swoje wysiłki skierował ku Ukranie. Ale przyszła rewolucja pomaranczowa, a Putin postawił na złego konia: partyjny beton czyli Kuczmę i Janukowicza. Ale dzis Putin ma dużo więcej doswiadczenia.

Pamiętacie Borysa (Jelcyna): Zasłynął stwierdzeniem: “Bierzecie tyle wolnosci, ile możecie udzwignąc”. Kontekst polityczny był inny. Jelcyn na czele Rosji chciał wyemancypowac się od ZSRR i Partii Komunistycznej. Ale potem trudno było mu posklejac, to co się przy okazji posypało. Poza tym Boria (Jelcyn) swoj chłop. Lubił wypic.

Ale Putin to co innego: chłop ma jaja (takie szeroko pojęte), nerwy ze stali, głowę na karku. Pewnie trzyma rękę na kurku z gazem. Nawet okiem nie mrugnie. Jak trzeba (i komu trzeba) to go przykręci (by mu za dużo nie podskakiwał). A co?

A ta wojna nerwow. Manewry wojskowe. Putin jest w swoim żywiole. Może przypomniały mu się stare dobre czasy, gdy cały swiat z respektem spoglądał na moskiewskiego cara.

Ale kluczem jest tu własnie Ukraina:

1. Bo Kijow – stolica Ukrainy była kolebką Rusi Kijowskiej. A ta z kolei kolebką rosyjskiej cywilizacji i panstwowosci. Moskwa zawsze uważała się za jej spadkobierczynię (i pod tym symbolem jednoczyła rosyjskie ziemie). Wypuscic Ukrainę z orbity wpływow, to jakby wyrzec się samego siebie.

2. No a dlaczego wszystko kręci się wokoł Krymu? Jak Krym znalazł się w posiadaniu Ukrainy? Ironia losu, a teraz dobry pretekst by się o niego upomniec. Krym podarował Ukrainie sam towarzysz Chruszczow w 1954 roku. Z okazji 300 rocznicy Uni między dwoma krajami. Chodziło o Unię z 1654 r z Perejasławia. Pamiętacie Chmielnickiego i jego powstanie? Jak pisze Jasienica “wiele jest bezstroski w twierdzeniu, że w Perejasławiu nastąpiło zjednoczenie Ukrainy z Moskwą. W rzeczywistosci zaczynała się praktyka dzielenia Ukrainy pomiędzy Polskę a Rosję”.

W każdym razie Krym został przekazany Ukrainie w 1954 r kiedy była jedną z republik ZSRR. Takie przekładanie pieniędzy z jednej kieszeni do drugiej. Przyjazny gest. Boże chron od takich przyjacioł, co nie znają granic przyzwoitosci, gdy chodzi o pielęgnowanie przyjazni (oczywiscie w dużym cudzysłowiu). Bo np Wielki Głod na Ukrainie w latach 30-tych zoragnizowali Rosjanie. Po co? By przytępic aspiracje niepodległosciowe Ukraincow. Bo gdy człowiekowi burczy w brzuchu (lub gdy dosłownie umiera z głodu), to o niczym innym nie mysli.

3. Ukraina nie ma ropy, nie ma gazu. Ale ma  żyzne czarnoziemy. Rosja natomiast nie jest samowystarczalna żywnosciowo. To jej wielka pięta Achilesowa i bolączka. Taki wielki kraj, a nie potrafi sam się wyżywic. Oddajmy sprawiedliwosc Rosjanom: częsc tego ogromnego terytorium leży poza kołem polarnym (ale tylko częsc). Holendrzy z nieporownywalnie mniejszej powierzchni potrafią wyżywic poł Europy. Ale nie porownywajmy tego, co jest nieporownywalne: Rosjan i Holendrow. Z jednej strony odwieczna korupcja, układy, układziki, układziątka i zamordyzm, a z drugiej legendarna pracowitosc, oszczędnosc i dobra organizacja. Dajcie Holendrom to samo terytorium, a zobaczycie. Bez komentarza. Ale to kolejny powod, by nie wypuscic z ręki Ukrainy. Z jej urodzajnymi ziemiami (kiedys była spichlerzem Europy). To kwestia poczucia bezpieczenstwa narodowego … dla Rosjan. Obok zranionej dumy i urażonych ambicji.

4. Ukraina ma strategiczne położenie dla Rosji. Dla UE to zascianek, dla Rosjan brama wjazdowa do Europy (dla gazu). Dlatego Rosjanie kupują na Ukrainie co się da (w tym zakresie). A że mają długie ręce i grube (czytaj wypchane) portfele, nie jest to trudne. A poza tym zawsze mogą przykręcic kurek (z gazem) czy zażądac uregulowania płatnosci za gaz (a Ukraina ma tu zaległosci i to całkiem spore). Ale to wszystko dla zagwarantowania własnych (rosyjskich) interesow. Dlatego Rosja Ukrainy ze swojej strefy wpływow nie wypusci. W koncu biznes is biznes.

5. Ukrainy są dwie: wschodnia i zachodnia. To taka historyczna linia podziałow i rozdarcie między Polską a Rosją. Ukraina to nie tylko Lwow, gdzie mowienie po ukrainsku leży w dobrym tonie. Ukraina to rownież Charkow, Donieck, gdzie Rosja jest ostoją, gwarancją bezpieczenstwa. I jak te dwie Ukrainy mają się ze sobą dogadac? Szczegolnie jeżeli wmiesza się w to życzliwy (w cudzysłowiu) sąsiad. Rządz i dziel. To niesmiertelna maksyma.

6. Biednemu zawsze wiatr w oczy. A Ukraina i Ukraincy są biedni. Dlatego (tak jak my) kochają Amerykę i chcieliby wierzyc w mit:”od pucybuta do milionera”. Ale poki co na Ukrainie wychodzą na swoje ci, ktorzy mają długie łapy i dobre układy. A ci, ktorym (po każdej kolejnej demokratycznej rewolucji) uda dopchac się do koryta, po prostu biorą z niego do swojej kieszeni. Takie to homo sovieticus.

Nie myslę, że na Ukrainę wroci Janukowycz. Bo Janukowycz jest “has been”: zrujnowany politycznie i finansowo (zablokowane konto w Szwajcarii i zajęty pałac w Kijowie), skompromitowany, skorumpowany, ma ręce splamione krwią. Gotowy sprzedac swoją własną ojczyznę, by ocalic szanowne 4 litery.

Czy Janukowycz ma dla Putina jakąs wartosc? Wątpię.

Putin raz już na niego postawił w 2004 roku (ale okazał się złym koniem). Putin nie musi się zniżac do jego poziomu. Putin nie jest idiotą. Ma: kurek z gazem (do przykręcenia), flotę wojskową i armię do zablefowania, ma za sobą udane igrzyska. I po prostu cały jest taki sexy (politycznie). Poza tym zawsze może dogadac się z Julią (Timoszenko), bo kobitka ma głowę do interesow (własnych).
Putin zna swoją wartosc. A jak ktos się ceni, to wystarczy, że wypręży swoje mięsnie, by narobic innym strachu. A Ukrainczycy? Ukraincom brakuje wiary w siebie, we własny kraj.
W realnym życiu: biednemu zawsze wiatr w oczy, a na swoje wychodzi ten, ktory wierzy w siebie.
Ten wpis jest moją prywatną “samozwanczą” analizą. Nie jestem żadnym specjalistą. Moi wspaniali wykładowcy z paryskiego Inalco: pani profesor De Tinguy, pani profesor Ter-Minassian, pan Radvanyi zarazili mnie pasją do niezależnego myslenia i analizowania. Bo warto miec własne zdanie, by nikt nie robił nam wody z mozgu.

Pozdrawiam

Hardaska

Zapisz się na newsletter i pobierz darmowy ebook EBOOK DESERY I ŚNIADANIA BEZGLUTENOWO – BEZMLECZNE

O AUTORZE

Przez lata zmagałam się z chronicznymi problemami z gardłem, do momentu, kiedy odstawiłam produkty mleczne.

Dzisiaj, uważam, że można mieć zrównoważoną dietę – eliminując z niej produkty mleczne i mączne.

A dieta bezglutenowa – bezmleczna jest najlepszą dietą odchudzającą.

Wszystko jest kwestią wyrobienia w sobie dobrych nawyków….

Przez lata wierzyłam, że jestem totalnym beztalenciem sportowym, aż zaczęłam się ruszać.

Wierzę w uzdrowicielską moc glinki zielonej.

Jestem niepoprawną miłośniczką zielonych smoothie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.