Rtęć, ten cichy truciciel. Czy nasze amalgamaty dentystyczne to bomby z opóźnionym zapłonem? Czy trzeba je usunąć?

 

oczyszczanie organizmu z rtęci ; stwardnienie rozsiane przyczyny, jak oczyścić organizm z toksyn

Czy amalgamaty dentystyczne (zawierające rtęć) są dla naszego organizmu bombami z opóźnionym zapłonem?

Czy trzeba je usunąć?

Odpowiedź nie jest taka prosta. Bo te stare solidne plomby są niczym innym jak mieszaniną: rtęci, srebra, miedzi i cyny, umieszczoną w zębie i utwardzoną. Początkowo nikt nie poddawał w wątpliwość ich trwałości i stabilności.  Dopiero z czasem zdano sobie sprawę, że rtęć powoli acz systematycznie wycieka z nich. Tak że małe dawki tego metalu w sposób ciągły (całymi latami) przenikają wgłąb organizmu przez dziąsła. Połykane ze śliną lub wdychane w formie oparów rtęci.
Uwalnianie się największych dawek rtęci ma miejsce w momencie zakładania lub usuwania samego amalgamatu. Należy tu zaznaczyć, że rtęć zawarta w amalgamacie występuje w formie nieorganicznej. A więc trudno przyswajalnej przez organizm. Niemniej ta forma pod wpływem śliny lub zachodzących w jamie ustnej reakcji biochemicznych może zostać przekształcona w metylortęć (najbardziej toksyczną dla człowieka postać tego metalu).

Krótka historia amalgamatów.

Amalgamaty pojawiły się na początku XIX wieku, kiedy to zaczęto zastępować nimi złoto. Ze względu na dużo niższą cenę rtęci. Amalgamaty były mieszaniną złożoną w 50% rtęci i w 50% miedzi, srebra, cynku i cyny. Uważano je za materiał trwały i wyjątkowo solidny.

Niemniej z czasem zdano sobie sprawę, że rtęć powoli acz systematycznie uwalnia się z nich i przedostaje się dalej do organizmu. Co więcej uwalniane dawki rtęci mogą ulegać zwiększeniu (i to nawet 15-sto krotnie) przy przeżuwaniu ciepłych i kwaśnych pokarmów. Na potwierdzenie tego stanu rzeczy podaje się fakt, że:

  • po 5-10 latach w plombach zostaje nie więcej jak 25-30% rtęci,
  • a po 20 latach czasami tylko 5% rtęci.

Szczęśliwie nie wszyscy jednakowo reagujemy na rtęć wyciekającą z plomb dentystycznych.

Czy w związku z tym należałoby radykalnie usunąć wszystkie amalgamaty?

Odpowiedź na to pytanie jest złożona.
 

  1. Po pierwsze każdy organizm reaguje na nie inaczej. Nie jesteśmy w jednakowym stopniu podatni na działanie rtęci.
  2. Ekstrakcję amalgamatów powinien przeprowadzić dentysta posiadający odpowiednie kwalifikacje w tym zakresie.
    Bo w czasie wyjmowania starych plomb, ryzyko uwalniania się z nich dużych dawek rtęci jest największe. Stąd nieprawidłowo przeprowadzona ekstrakcja może wywoałać efekt odwrotny do zamierzonego.

Jakie są zagrożenia dla zdrowia związane z posiadaniem plomb na bazie amalgamatów rtęciowych?

Rtęć może przekształcać się w jamie ustnej w metylortęć (która jest najbardziej toksyczną formą tego metalu).

Innym ryzykiem związanym z amalgamatami dentysytcznymi jest tworzenie się lokalnych ogniw galwanicznych w jamie ustnej wokół takich plomb. Istnienie tych ogniw w buzi i towarzyszący im przepływ prądu można powiązać z niektórymi problemami  zdrowotnymi.

Rtęć a stwardnienie rozsiane.

Istnieją podejrzenia, co do powiązania między rtęcią a stwardnieniem rozsianym. Przypuszcza się, że rtęć może zaostrzać symptomy tej choroby lub powodować jej iluzję. Tzn: w rzeczywistości mamy do czynienia NIE ze stwardnieniem rozsianym, ale z zatruciem rtęcią, które wywołuje zbliżone objawy. Tyle, że te znikają po usunięciu amalgamatów dentystycznych.
Co prawda niektórzy uwazają za prawdopodobną hipotezę, że to właśnie amalgamaty wywołują stwardnienie rozsiane. Niemniej jednak wielu specjalistów jest zdania, że rtęć sama w sobie nie jest przyczyną tej choroby. A chory już przed założeniem plomb miał do niej pewne predyspozycje.

Krótka historia. Geniusz ofiarą rtęci.

Chyba najbardziej znanym, a jednocześnie mocno owianym legendą przypadkiem zatrucia rtęcią jest historia Izaaka Newtona. Naukowiec w pewnym momencie zaczął eksperymentować ze związkami rtęci i sodu. Do czasu aż bez jakiejś wyraźnej, czy dającej się w logiczny sposób wyjaśnić przyczyny (w latach  1682-94) osiwiał, zaczął zachowywać się co najmniej dziwacznie: stronił od ludzi, zdziczał, zaczął zaskakiwać swoje otoczenie bardzo nieracjonalnymi reakcjami. Z perspektywy czasu wszystko przemawia za tym, że genialny skądinąd naukowiec padł ofiarą zatrucia rtęcią.

Krótko o rtęci.

Rtęć występuje w stanie naturalnym w skorupie ziemskiej. Stąd może się przedostawać do środowiska na skutek naturalnych zjawisk przyrodniczych takich jak: wybuchy wulkanów, czy wymywanie rud niektórych minerałów. Niemniej prawdziwe zagrożenie dla naszego zdrowia stanowią odpady przemysłowe (oraz te z gospodarstw domowych np zużyte baterie elektryczne). To one są odpowiedzialne za rozprzestrzenianie się rtęci w naszym środowisku oraz jej przenikanie do atmosfery, do rzek czy oceanów.

Rtęć może występować w przyrodzie w postaci organicznej i nieorganicznej. Rtęć nieorganiczna nie stanowi poważniejszego zagrożenia dla naszego zdrowia, gdyż jest trudno przyswajalna. Niemniej, jeżeli ulegnie przekształceniu w formę organiczną: czy to w sposób naturalny (spontaniczny, bez ingerencji człowieka) w przyrodzie np przy udziale odpowiednich mikroorganizmów, czy to na skutek przemysłowej działaności człowieka, wtedy może stanowić poważny problem dla zdrowia publicznego. W tej postaci ( tj. rtęć organiczna) jest łatwo przyswajalna przez organizm ludzki. W którym na przestrzeni lat może powodować niemałe spustoszenie.

Najbardziej toksyczną formą rtęci jest metylortęć. Rtęć może ulegać przekształceniu do tej postaci (metylowanie) wskutek działania bakterii obecnych w jamie ustnej.

Innym zagrożeniem jest gromadzenie się toksycznych dla człowieka form rtęci  w łańcuchu pokarmowym, zaczynając od najniższych jego ogniw przez kolejne (co wiąże się ze stopniową jej akumulacją).

Gdzie stosuje się rtęć?

Rtęć ma zastosowanie:

  • W produkcji lekarstw (np mercurochrome wycofany już z rynku polskiego), środków przeczyszczających, niektórych żeli antykoncepcyjnych stosowanych dopochwowo.
  • W przemyśle: do wyrobu baterii elektrycznych, materiałów wybuchowych, środków grzybobójczych (fungicydów), środków bakteriobójczych, pestycydów, futer, atramentu, lamp fluoryzujących, biżuterii, przy wydobyciu złota, srebra, w termometrach, do produkcji papieru, w garbarniach.

Co dzieje się z rtęcią, której udało się wniknąć do naszego organizmu?

Odkłada się ona w mózgu, w centralnym układzie nerwowym, w nerkach, płucach, sercu, wątrobie, czerownych krwinkach. Ponadto rtęć może gromadzić się w tarczycy, gruczołach wydzielania wewnętrznego, gruczołach nadnercza, w śledzionie, jądrach, w ściankach jelita.

Przy tym reakcja organizmu na nią może być natychmiastowa, ale najczęściej potrzeba 5-ciu lat by odczuć jej zdradzieckie działanie.

Jak rtęć działa na nasz organizm?

Jakie są symptomy zatrucia rtęcią?

Najczęstsze objawy to: uczucie ociężałości, zakłócenia mowy, konwulsje, paraliż, zakłócona koordynacja ruchowa, a w skrajnych przypadkach: śpiączka i śmierć.

 W razie wdychania par rtęci osoba poszkodowana może odczuwać bóle w klatce piersiowej, gorączkę, kaszel lub dreszcze.

Objawami ostrego zatrucia rtęcią są : nadmierne wydzielanie śliny, biegunka, psychoza, bezsenność, zmęczenie, bóle głowy, wypadanie zębów, utrata pamięci, iracjonalne zachowania, uczucie ociężałości w rękach czy nogach.

Symptomy natury neurologicznej (rtęć oddziaływuje na centralny układ nerwowy) przypominające, te obserwowane u osób chorych na stwardnienie rozsiane. Zakłócenia równowagi immunologicznej: limfocyty przestają wypełniać swoje funkcje, równowaga między dwoma rodzajami limfocytów T zostaje zakłócona, a to z kolei może prowadzić do alergii, choroby nowotworowej lub powodować podatność na infekcje.

Oczyszczanie organizmu z metali ciężkich.

Jak w naturalny sposób wyprowadzić je z naszego organizmu na zewnątrz? Tu oczywiście jedną z metod jest dieta oczyszczająca. Dietę przy użyciu odpowiednich suplementów żywnościowych można rozpocząć już przed ewentualnym usunięciem starych amalgamatów.

Ale uwaga: operacja ta sama w sobie stanowi pewne ryzyko pogorszenia się symptomów. Dlatego powinna być przeprowadzona tylko i wyłącznie przez odpowiednio wykwalifikowanego specjalistę. Bo zakładaniu i usuwaniu amalgamatów towarzyszy uwalniane się sporych ilości rtęci. To z kolei może zakłócić wrażliwą równowagę pierwiastków śladowych w naszym organizmie.

Jak usunąć rtęć z organizmu?

Selen.

Niewątpliwym sprzymierzeńcem naszego organizmu w tym zakresie jest selen. Sam toksyczny w dużych dawkach, przyjmowany w rozsądnych granicach pomaga oczyścić organizm nie tylko z rtęci, ale i z innych metali ciężkich. To ze względu na swoje powinowactwo do innych metali. Selen łączy się z nimi i wyprowadza na zewnątrz. Sam przy okazji opuszcza organizm.

Znakomicie z selenem współdziała witamina E. Najlepiej byłoby przyjmować obydwa równocześnie.

Krzem.

Krzem bardzo rozpowszechniony w przyrodzie (stanowi aż 25% budulca skorupy ziemskiej) chroni zawarty w skórze kolagen przed negatywnym wpływem wolnych rodników. Jest odpowiedzialny za ruchomość naszych stawow.  Przy okazji krzem jest znakomitym antagonistą rtęci, która wywołuje ogromne spustoszenia własnie w naszej skórze (niszczy wiązania pomiędzy cząsteczkami kolagenu). Krzem pomaga usuwać ją wraz z moczem na zewnątrz.

German.

Występuje w glebie (pod postacią nieorganiczną). Stąd jest pobierany przez rośliny. Stwierdza się jego obecność w roślinach tradycyjnie stosowanych w medycynie orientalnej (głównie chińskiej) takich jak żeń-szeń, czosnek, żywokost, aloe vera. W roślinach tych jest obecny już w formie organicznej, do której najprawdopodobniej został przekształcony na drodze procesów biochemicznych.

Japoński lekarz Asai równocześnie podawał zwierzętom rtęć i german. Stwierdził przy tym, że w żadnym wypadku nie doszło do zatrucia rtęcią. German podobnie jak selen wiąże się z metalami ciężkimi, szczególnie z rtęcią i usuwa ją na zewnątrz.

Podobnie cynk łączy się z rtęcią i wyprowadza ją z organizmu.

Wapń neutralizuje rtęć oraz ułatwia jej usuwanie na zewnątrz.

Algi występujące w wodach Oceanu Spokojnego (np listownicowce) dzięki obecności kwasu alginowego oczyszczają organizm z metali ciężkich. Do nabycia w formie proszku. Kilkutygodniowa kuracja nimi znakomicie oczyszci organizm z toksyn. Możecie przyjmować 1 łyżeczkę dziennie rozpuszczoną w wodzie lub zmieszaną z miodem. Szczerze powiedziawszy: nie mają zbyt dobrego smaku. Choć to oczywiście kwestia gustu.

Jak wyeliminować rtęć z naszego otoczenia?

Jej źródłem oprócz plomb są baterie elektryczne. Obok rtęci zawierają one inne metale ciężkie np kadm. Stąd tak ważne jest odpowiednie zabezpieczenie ich po użyciu (recycling). Z nieodpowiednio składowanych zużytych baterii, rtęć powoli wycieka. Może przenikać do wód gruntowych, powodując ich skażenie. Podobnie palenie zużytych baterii może doprowadzić do skażenia atmosfery. Towarzyszy mu wydzielanie toksycznych par rtęci. Alternatywą mogą tu być baterie ekologiczne.

Pozdrawiam serdecznie

Beata

Bibliografia

Karen Vago Protégez votre corps. Maitrisez les pollutions.

Enregistrer

9,147 total views, 14 views today

Related posts

4 thoughts on “Rtęć, ten cichy truciciel. Czy nasze amalgamaty dentystyczne to bomby z opóźnionym zapłonem? Czy trzeba je usunąć?

  1. obiektyw

    Dzięki, bardzo dużo mądrych informacji i dlamnie bardzo przydatnych. Od okolo 4 lat dentysta bez mojej wiedz zainstalował mi 9 plomb amalgamatów. Zaraz potem zazcęły sie problemy w jamie ustnej i ogólnym stanie zdrowia. Policzek gdzie amalga,mat ocierał ropulnił się i były rany. Inna dentystka traktowała to jjako afty i brak higieny. Samopoczucie było złe, podobne jak opisano. Od zimy pojawiły sie problemy z jamą ustną chyba nadżerki, bo wszystko bolało i uniemożliwiało jedzenie i picie. Inna dentystka skierowała do kliniki stomatologicznej gdzie zrobiono badania i zlikwidowano grzybicę, ale problem został. Stwierdzono, że to liszaj z powodu zatrucia metalem z plomb. Nakazano natychmiast usunięcie i zastosowano środki zaradcze. Po wakacjach wykładpwca studentom powiedział, że liszaj ten nie jest wyleczalny nawet lekami sterydowymi. Zalecił nawilżanie i wit.A. Skierowano mnie do osrodka zatruć w Sosnowcu, gdzie ordynator nie chciał zekść do poradni z tego powodu, a na drugi dzień z-za zszedł i wyśmial mnie i tych tzw. moich stiomatologów, że głupoty piszą, wrzeszcał, że to nie jest zatrucie, że rtęci nie ma bo już wyparowała. A wynik z moczu poniżej <> to z jedzenia i powoetrza. zapytał czy jestem pod opeikapsychiatry i wypisał skierowanie i zalecenie to udania się do PZP i bardzo złośliwie wykrzyczał dając kartke, „prosze to dac temu co kieorwał i tym swoim stomatologom. Napisał-pacjentka znerwicowana/ //a to on ciągle krzyczał//, należy zapisac śropdki nasenne i leczenie w PZP. Psychiatra napisał ” dolegliwości somatyczne””, a w klinice stomatologicznej zapowiedziano ewentualne zastopsowanie leków sterydowych i ewentualnie wycinka do badania, bo liszaj z powodu zatrucia ” metalem z plomb’ jest niewyleczalny dlatego tak niebezpieczny. Dzięki Wam odtruwam się „Detoxem” i zaczynam czuc sie lepiej wewnętrznie. Dziekuje za ten artykuł.

  2. joannna niccala

    Do you know a dentist in Poland who can remove amalgam fillings safely. Do you know a dentist who used the dam and oxygen mask for the patient?
    I would be grateful for any information. Thank you.

  3. Mój stomatolog uważa, że takie ilości rtęci, jak w plombach, nie stanowią żadnego zagrożenia dla zdrowia, o ile dana osoba nie ma u czulenia na rtęć. Spotkałem się też z odmiennymi opiniami. Ale nie słyszałem o badaniech, które by ten problem rozstrzygnęły w jedną albo w drugą stronę.
    Na szczęście mnie ten problem nie dotyczy, bo moje plomby amalgamatowe same wypadły i zostały zastapione nowoczesniejszymi.

Leave a Comment