RELAKS

Igrzyska, emocje i nieuleczalny optymizm komentatorow.

I znowu wracaja Igrzyska. Czas na wspominiki sprzed 4 lat.
 
Nadeszły Igrzyska Olimpijskie.  Przez dwa tygodnie w naszych domach będą goscic komentatorzy sportowi ze zdartymi gardłami, przekrzykujący się jeden przez drugiego. I tak oto po kilku pierwszych dniach przymusowego oglądania sportu w telewizji francuskiej (uroki emigracji) nasunęła mi się nastepujaca refleksja. Z dobrym komentatorem w tle dobra zabawa jest zawsze  zagwarantowa. Bo albo:

– Jestescie prawdziwymi kibicami, a wtedy dobry komentator jest jak dobra muzyka filmowa tzn wkomponowuje się w tło. Niby jest, ale jakby go nie było. Cos tam gada, ale nikt nie słucha.

Zresztą kazdy rasowy kibic sam lepiej wszystko wie i tylko z jakis niewyjasnionych powodów nie został trenerem. – Albo cała ta sportowa szopka po was spływa. Liczycie więc dni do konca, marząc, by jak najszybciej odzyskac kontrolę nad pilotem (telewizyjnym) i by obgryzając paznokcie i wykanczając kolejne opakowanie jednorazowych chusteczek, delektowac się Waszym ulubionym brazylijskim tasiemcem.  W takim wypadku dobry komentator sportowy to prawdziwa ulga. Bo nagle budzi się w Was  krytyczny umysł  (ktory spontanicznie zanika w czasie oglądania serialu) i przy odrobince poczucia humoru i czujnosci usmiejecie  się  do łez.

Czym powinien wyróżniac się dobry komentator sportowy?

Po pierwsze musi miec silne płuca, by na jednym wdechu moc zrelacjonowac niekonczący się mecz (tenisa ziemnego).

Po drugie: niezdzieralne gardło, bo głupio by było gdyby załamal mu sie głos, gdy przyjdzie wrzasnąc gooooooooooooooooooooooooool, bo naszym w koncu się udało. No i jeszcze powinien niezachwialnie wierzyc w cuda (by podtrzymywac magię sportu).

Do tego dobrze by miał kondycje dlugodystansowca i  spory zapas sliny. Choc wolno mu mówic, co slina na język przyniesie. Przeciez jakos trzeba zapełnic czas antenowy.

I tak przyszło mi oglądac w francuskiej telewizji  mecz Francja Tunezja w piłce ręcznej. W pewnym momencie francuska ekipa zaczyna grac coraz skuteczniej i obejmuje prowadzenie. A zgadnijcie jak  podsumowuje to  komentator. Cytuję : “W obecnej ekipie Francji nie ma nic z Francji sprzed 10- ciu minut. W Tunezji teraz jest Tunezja sprzed 10-ciu minut.”  No bo po co prosto skoro można skomplikowanie. Teraz swoje 3 grosze wrzuca drugi komentator (w koncu za to mu płacą).

“Powiem szczerze nie do konca rozumiem.”

Ale  nie on jeden nie rozumie. Bo oto sam autor tej przenikliwej analizy wrzuca rozbrająjace:”  Nie szkodzi, ja tez nie rozumiem.” Czytaj: tak namotałem, ze sam się gubię.  I badz tu mądry. Ale ubaw gwarantowany.

Jaka szkoda, ze Igrzyska Olimpijskie są raz na 4 lata. Ale w ciągu tych killku pierwszych dni sledzenia igrzysk we francuskiej telewizji najwięcej rozrywki dostarczył mi komentator wioslarstwa. To taki z gatunku, co jeszcze wierzy, choc nie wierzy juz nikt przy zdrowych zmyslach. I w tym tkwi  piękno sportu.

No coz we  wioslarstwie jakos nie wiedzie się Franuzom. Ale to nie zraza naszego komentatora.  Wyscig wioslarskich dwojek na 2000 m. Po 1000m (czyli po połowie stawki) francuska osada już prawie zniknęła z ekranu telewizora (bo taki dzieli ją dystans do prowadzących).  Ale nasz komentator tylko kwituje to krótkim: ” To jeszcze nic nie znaczy”. Otrzezwienie przychodzi na mecie. Ale nie na długo, bo w kolejnym wyscigu, kiedy kolejna osada francuska znowu jest w tyle stawki bez szans na awans, optymistyczny komentator nie traci werwy. Nie przestaje powtarzac:”Trzeba zostac w zasiegu, trzeba wierzyc.” I wierzy, bo jeszcze na ostatnich metrach mówi tylko:” To  bardzo skomplikowane.” Wtedy włącza się drugi komentator, probując ratowac sytuację:” Cenię twoj optymizm, ale to nie do zrobienia.” No i ma rację. Wystarczy spojrzec na ekran. PS A tu proszę francuska telewizja transmituje walkę Francuza mistrza swiata Teddy Rinera z Polakiem Januszem Wojnarowiczem. Nasz zawodnik to prawdziwy kolos – 170 kg zywej wagi. A jaka to wizytowka dla naszej rodzimej kuchni. Ach te leniwe z golonką a na to zasmazka. Wojnarowicz od wejscia na tatami nie wierzy, nawet nie podejmuje walki. Za co sędzia wlepia mu 3 zolte kartki. Ja za to wierzę do ostatniej sekundy meczu, ze Polak ma w zanadrzu jakies genialne rozwiazanie. Tylko w wynik jest mi trochę trudno uwierzyc (przegrana Polaka). Czyzby wiara w cuda była zarazliwa? PS 3 sierpnia 2012 Dwa zlote medale jednego wieczoru: Tomasz Majewski w pchnieciu kula i Adrian Zielinski w podnoszeniu ciezarow. Niech zyje polska kuchnia i wierzacy w cuda komentatorzy.

Enregistrer

Zapisz się na newsletter i pobierz darmowy ebook EBOOK DESERY I ŚNIADANIA BEZGLUTENOWO – BEZMLECZNE

O AUTORZE

Przez lata zmagałam się z chronicznymi problemami z gardłem, do momentu, kiedy odstawiłam produkty mleczne.

Dzisiaj, uważam, że można mieć zrównoważoną dietę – eliminując z niej produkty mleczne i mączne.

A dieta bezglutenowa – bezmleczna jest najlepszą dietą odchudzającą.

Wszystko jest kwestią wyrobienia w sobie dobrych nawyków….

Przez lata wierzyłam, że jestem totalnym beztalenciem sportowym, aż zaczęłam się ruszać.

Wierzę w uzdrowicielską moc glinki zielonej.

Jestem niepoprawną miłośniczką zielonych smoothie.

(9) Komentarzy

  1. Deklaracje, ktore wstrzasnely igrzyskami « zdrowiemodauroda says:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.