Czujesz się zniechęcony, przygnieciony ciężarem obowiązków. Masz wątpliwości co do własnej wartości. Czyżby dosięgnął Cię burn out?

wypalenie zawodowe Czujesz się zniechęcony, przygnieciony ciężarem obowiązków. Masz wątpliwości co do własnej wartości. Czyżby dosięgnął Cię burn out?

Jak sprawdzić, czy dopadło Cię wypalenie, czyli tzw burn out?

Odczuwasz  poczucie niespełnienia. Jesteś sfrustrowany i zniechęcony. Pod koniec weekendu oblewa Cię zimny pot na myśl o powrocie do pracy. A może wciąż jeszcze przeżuwasz i nie możesz przetrawić jakieś mało przyjemne doświadczenie z życia zawodowego?  Albo bezowocnie czekasz, by ktoś w końcu docenił Twoją pracę.

Gdzieś całkiem niedaleko czai się burn out, czyli syndrom wypalenia. Sprzyjają mu nowoczesne technologie, które sprawiają, że praca dosłownie z butami wkracza w życie prywatne. Wszechobecny i wszechwładny szef może dopaść Cię: dosłownie zawsze i wszędzie. Domowe zacisze nie jest już gwarancją spokoju. Dom przestał być bezpieczną przystanią.

Kogo dotyka syndrom burn out?

Może Was to zdziwi, ale … Ofiarami wypalenia padają osoby mocno zaangażowane w życie zawodowe, pracowite i ze skołnnością do perfekcjonizmu. Często nie potrafią powiedzieć: NIE. Dlatego dają zwalić sobie na głowę nadmiar zadań (swoich i cudzych). I w końcu usychają pod nawałem obowiązków.

Sytuacja pogarsza się do tego stopnia, że w pewnym momencie po prostu wychodzi spod kontroli.  W odróżnieniu od banalnego (choćby najdogłębniejszego) przemęczenia, które tak jak szybko sobie przyszło, przejchodzi po kilku dniach solidnego wypoczynku.

Burn out to wybuchowa mieszanina: wyczerpania fizycznego (nawał obowiązków), wyczerpania emocjonalnego i psychicznego (brak uznania, czy wręcz zaniżanie naszych dokonań przez zwierzchników). Ten stan może trwać bardzo długo. Aż coś w człowieku pęknie.  Co ciekawe…

 wypalenie zawodowe Czujesz się zniechęcony, przygnieciony ciężarem obowiązków. Masz wątpliwości co do własnej wartości. Czyżby dosięgnął Cię burn out?

Syndrom wypalenia dotyczy również kobiet. I do tego częściej niż mężczyzn.

Dziwi Was to? Czyżby? Statystyki są tu niepodważalne: Kobiety częsśiej dotyka syndrom wypalenia, czyli burn out. Na wyczerpanie zawodowe cierpi 1/3 kobiet (37%). I  tylko  1/4 mężczyzn (dokładnie 24%).

Jak  to wytłumaczyć? Od kobiet wymaga się wiele. A w zdominowanym przez mężczyzn społeczeństwie są one ostatnie w kolejce po promocje, czy jakąkolwiek inną formę uznania (namacalną – finansową, czy nawet słowną). To niby takie oczywiste i naturalne, że kobieta musi sprostać wszystkim wymaganiom, pogodzić życie zawodowe z rodzinym. Choć „praca na dwóch etatach” banalnie i prozaicznie …. wyczerpuje.

A co dzieje się, gdy w gospodarce zaczyna się źle dziać?

W naszych nowoczesnych spoleczeństwach wciąż pokutuje przekonanie, że  w pierwszej kolejności trzeba ocalić stanowiska pracy mężczyzn. Bo to oni są żywicielami rodzin. Dlatego rządy angażują energię i środki, by uratować miejsca pracy w przemyśle (gdzie większość pracowników stanowią mężczyźni). A usługi (gdzie pracuje dużo kobiet) … są traktowane po macoszemu.

Choć syndrom burn out dotyczy również (niby niepracujących) gospodyń domowych. Te rodzime Desperates Houswifes. Znajdujemy tu wszystkie nieodzowne ku temu składniki: pracę wymagającą ciąglej dyspozycyjności. A jednocześnie jakikolwiek brak uznania ze strony kogokolwiek.

No bo kto w naszym kraju traktuje na poważnie pracę gospodyni domowej?

Przecież to żadna praca. Tylko druga natura. Pranie, prasowanie, sprzątanie, gotowanie to żadna filozofia. Zrobią się same. Czyżby???

Jak rozpoznać, że jestem na dobrej, a raczej na złej drodze po burn out?

Jeżeli jesteś na takim etapie, że….

Masz problemy ze snem, dokuczają Ci bóle mięśniowe, masz problemy z trawieniem, stajesz się coraz bardziej drażliwy lub  cyniczny. A może czujesz, że coraz bardziej tracisz poczucie własnej wartości. Burn out czai się gdzies za rogiem. I prawdopodobnie jest już całkiem blisko.

Co zrobić, by w  takiej sytuacji „na skraju” uniknąć przegrzania?

  1. Spójrz z dystansem na sprawy zawodowe. Przyznaj sobie  czas dla siebie. Każdy z nas zasługuje na to. Zatroszcz się o siebie. Nikt inny za Ciebie tego nie zrobi. A przynajmniej nie zrobi tego lepiej od Ciebie. Przecież znasz sam siebie najlepiej. Wiesz, czego Ci potrzeba.
  2. Zacznij uprawiać jakiś sport. Ruch dostarczy Ci taki zastrzyk nowej pozytywnej energii. Po intensywym seansie fitness wzrasta poczucie własnej wartości.  Bowiem wystarczy około 20 minut w miarę intensywnego wysiłku, by nasz mózg zaczął wydzielać endorfiny, czyli hormony szczęścia. I od razu robi nam się lepiej.
  3. Weź szefa sposobem. Poproś go o pisemne instrukcje. W ten sposob nikt nie będzie mógł Ci wyrzucić, że coś nie zostało zrobione … z Twojej winy. Masz pokrycie. Taka zmyślna polisa ubezpieczniowa, która skutecznie zabepieczy Ci tyły..
  4. Zadbaj o przyjazną atmosferę na swoim stanowisku pracy. A może warto  zainwestować w jakąś sympatyczną roślinkę, która zrobi dobrze Twojemu samopoczuciu? A przy okazji uzdrowi powietrze, którym oddychasz. Wstrzykując pewną dawkę dobrych dla zdrowia, bo ujemnych jonów. W przeciwieństwie do tych wszystkich jonizujących dodatnio powietrze komputerów i tego całego sprzętu elektronicznego.
  5. Poproś o pomoc. Możesz poradzić się tu lekarza. Warto mieć w zanadrzu (na wszelki wypadek, bo nie wiesz, jak potoczy się dalej bieg wypadków) jakis namacalny ślad, który w razie pogorszenia sytuacji w pracy, posłuży Ci jako dowód. Dowód, na to, co ta praca z Tobą zrobiła. Możesz skontaktować się z wyspecjalizowanym w tej tematyce coachem.
  6. Dopuść do głosu swój instynkt samozachowawczy. W każdym z nas tkwi instynkt samowyleczenia. Wsłuchaj się w niego i pomóż mu, robiąc to, czego się od Ciebie domaga.

 wypalenie zawodowe Czujesz się zniechęcony, przygnieciony ciężarem obowiązków. Masz wątpliwości co do własnej wartości. Czyżby dosięgnął Cię burn out?

Skąd czerpać pozytywną energię, która pomże przezwyciężyć zniechęcenie, frustrację, czy wypalenie zawodowe:

Zadbaj o swój entuzjazm do życia, do pracy. Podsycaj go, karm i dbaj o niego na codzień. To zniechęcenie i  codzienna rutyna są pierwszym krokiem do wyczerpania psychicznego i fizycznego. Jak zrobić sobie dobrze? Oto kilka prostych sposobów:

1. Zadbaj o pokarm duchowy.

Naładuj  swoje wewnętrzne akumulatory. Pomoże Ci to spojrzeć ze zdrowszym  dystansem na Twoje problemy. Te prawdopodobnie wydadzą się mniejsze. I mniej będziesz sobie nimi zawracał głowę.

2.  Zmień swoje intelektualne przyzwyczajenia.

Przeczytaj coś nowego. Sięgnij po nowy tygodnik. Czy zauważyłeś, że osoby spragnione poznania nowych rzeczy, spragnione wiedzy, wydają się być szczęśliwsze. Nauka to przedsięwzięcie na całe życie. Kiedy w naszej pracy czujemy, że nie jesteśmy już w stanie nic nowego się nauczyć, zakrada się  rutyna, monotonia, znudzenie. A wtedy jesteśmy już tylko o kilka kroków od wewnętrznego wypalenia.

3. Staraj się przebywać z ludźmi pełnymi nadziei.

Nie bierz na swoje barki zbyt wielu neurotyków. Góra dwóch lub trzech. Od razu zrobi Ci się lżej. To zdrowy egoizm. Przecież nikt nie jest w stanie ponieść na sobie nieszczęść całego świata.

4. Porozmawiaj z dzieckiem.

Ale nie tak, żeby je spławić. Wsłuchaj się tak naprawdę w to, co ma Ci do powiedzenia. Dzieci to takie niesamowite zbiorniki spontaniczności, zachwytu dla życia w najbanalniejszych jego przejawach, niewyczerpane zbiorniki energii i miłości. Gdybyśmy tylko potrafili z nich czerpać!

5. Poznaj kogoś nowego.

Dlaczego podświadomie, czy instynktownie staramy się zamykać w dobrze znanym kręgu znajomych, czy utartym kręgu wzajemnej adoracji. Osoby z pozoru innych kręgów, czy to kulturowych, czy społecznych, nawet jeżeli wydaje nam się, że nie mamy z nimi nic wspólnego, te osob właśnie wiele mogą nas nauczyć. A już na pewno ubogacą nasze życie.

6. Nie zapominaj o odpoczynku.

Jak to mówi stara francuska mądrość ludowa:

Bo w zdrowym ciele zdrowy duch. Musisz sobie odpocząć, by potem z wiekszą energią ponownie zakasać rękawy i zabrać się do roboty.

Powodzenia

Pozdrawiam serdecznie

Beata

Podobne wpisy:

Zapisz się na newsletter

Related posts

5 Thoughts to “Czujesz się zniechęcony, przygnieciony ciężarem obowiązków. Masz wątpliwości co do własnej wartości. Czyżby dosięgnął Cię burn out?”

  1. […] Czujesz sie zniechecony, a moze dopadl Cie burn out? […]

  2. […] Czujesz sie zniechecony, a moze dopadl Cie burn out? […]

  3. Agata

    Bardzo dobry tekst! Dodam, że w Polsce osobom ze zdiagnozowanym wypaleniem zawodowym przysługuje zwolnienie chorobowe, nawet do 6-ciu miesięcy. I warto zgłosić się do specjalisty, nie próbować uporać się z tym samemu, bo można sobie bardziej zaszkodzić.

  4. Jak dowiedziałem się od Ciebie, mam skłonności do wypalenia się. Szczególnie ten perfekcjonizm, wobec którego jestem właściwie bezsilny. Zawsze pomaga mi duchowość ,odpoczynek i dbanie o siebie. Ale on i tak co jakiś czas się odzywa i mnie zaskakuje swoją obecnością w kolejnych sferach mojego życia 🙂

  5. Jak to mówią, nie wypali się ten, kto nie płonie. Więc ważna jest profilaktyka, dbanie o równowagę na co dzień. Zebrane tu wskazówki wpisują się w tzw work life balance. Dziękuję za szeroki zakres i wyczerpujące omówienie 🙂

Leave a Comment