RELAKS

Medalu nie oddam.

Medalu nie oddam. Powiedziała nasza brązowa medalistka w klasie RS-X w windsurfingu Zofia Noceti-Klepacka i nie oddała. No bo i czemu. Nasza Zosia to taka spryciarka. Inną trasą poszla. Zaryzykowała, wywąchała dobry wiatr. Medal jej się nalezy. Sport to nie tylko mięsnie, ale i taktyka i doping. Ale, ze  w tym ostatnim Chinczycy biją wszystkich na głowę, trzeba gdzie indziej nadrabiac. A tu sasiadka z czwartego miejsca (bo Zosia na trzecim- brązowy medal) Ukrainka Olha Maslivets na nią kabluje. Zosi chce medal podprowadzic. Przegrac z taktem tez sztuka. Zażalenie składa. Chyba na promocję “Zakabluj sąsiada” chce się zalapac. Ale to nie zart. Taka promocja na prawdę jest. W telewizji kablowej Gemini Internet. Kablujesz na sąsiada. I jak ten wykupi abonament, to ty za twoj abonament placisz mniej. Taką promocję wypocili. Specjalistow od marketingu to chyba ze sluzb bezpieczenstwa (SB) rekrutowali. O lustracji nic nie slyszeli. Gruba kreska. Ale przez to kablowanie to biorą nam Zosię na kontrolę dopingową. Atmosfera jakas taka cięzkawa wokol naszej  Zosienki się porobiła. Jak u Kafki. Powod nieznany. Powtorka z rozrywki. Przez 50 lat żesmy juz to przerabiali. Ale zimny dreszczyk po plecach za kazdym razem czuc. Ale Zosia, dzielna dzioucha. Mowi, ze medalu i tak nie odda. Najlepiej niech trener go w skarpetki włozy (takie nie prane od roku). To pewniakiem nie ruszą. I do Polski wpław ucieka.  W skarpetkach. To się przy okazji wypiorą. Ach jak miło, ze w narodzie jeszcze ułanska fantazja jest.

Ale jak to mowią prawdziwego mistrza poznaje się po tym jak przegrywa. Zobaczmy taką Viktorie Pendleton. W sprincie kobiet w kolarstwie torowym dała się ograc smiertelnej rywalce Australijce Annie Meares. W finale az iskrzyło o mało się kobitki nie porozjezdzały (przy predkosci = 70km/h). Zresztą od 6-ciu lat się do siebie nie odzywają. Ani słowa. Ktora kobieta by to wytrzymała. Czuc w tym prawdziwą czempionkę. A na dodatek obie panie widuja się często (w prawie kazdym finale). Ale tu na olimpiadzie Victoria sciska dłon swojej pogromczyni. Komentatorow dosłownie zamurowało. Długo nie mogli dojsc do siebie. Kamerzysta juz zaczał  przygotowywac planszę z napisem: “Przepraszamy za usterki techniczne. U komentatorow glos zanikł”. Tak ich wcięło.

Ale w sporcie tak juz jest: raz na wozie, raz pod wozem. Jak się dobrze zastanowic to własnie faworytowi najtrudniej. Taką presję musi wytrzymac. Np taka faworytka w gimnastyce sportowej kobiet Rumunka ma się produkowac ostatnia. Przywilej najlepszej. Pozostałe rywalki juz nic nie robią, tylko czekaja i gały na nią wybałuszają. A w duchu na pewno powtarzaja: A niech Cię pokręci zarazo, a niech się zołza potknie. Bo kazdy przy zdrowych zmysłach by tak pomyslal. No chyba, ze jest sztangistą.    Bo to znaczy, ze przy zdrowych zmyslach nie jest. Jak mowi nasz brązowy medalista w tej dyscyplinie Bartlomiej Bonk: komu normalnemu chciałoby się takie cięzary przewalac. No niby logika w tym jest niepodwazalna. Dlatego prosimy o wyrozumiałosc dla osiedlowych osiłkow. Bo tam pod strzechą, klepki, no sami rozumiecie.  A wracając do Rumunki, skonczyło się karambolem na ostatniej przekątnej i ostatnim miejscem (w finale). Ale prawdziwego mistrza mozna tez poznac po tym jak się podnosi. Miejmy nadzieję, ze nasz pechowy sztangista Marcin Dołęga znajdzie na to siły. A ja na wszelki wypadek juz kciukow za nikogo nie trzymam, by nie zapeszyc. Takie to moje zezowate szczęscie. Nawet odpukiwanie w niemalowane nie pomoze.

Polecam pozostale wpisy o igrzyskach:

http://zdrowiemodauroda.wordpress.com/2012/08/05/sport-to-zdrowie-igrzyska-olimpijskie-w-dopingu/

http://zdrowiemodauroda.wordpress.com/2012/08/03/igrzyska-emocje-i-nieuleczalny-optymizm-komentatorow/

http://zdrowiemodauroda.wordpress.com/2012/08/13/deklaracje-ktore-wstrzasnely-igrzyskami/

Jezeli macie chwilke czasu zapraszam na blog http://blogblondynki.wordpress.com/

Miało byc zabawnie i rozrywkowo o polityce i nie tylko, ale czy wyszło zostawiam Waszej ocenie. Będę bardzo wdzięczna za jakikolwiek komentarz, czy pisac dalej, czy lepiej dac sobie spokoj. Poki co komentarzy nie mam zadnych, więc piszę dalej.

Zapisz się na newsletter i pobierz darmowy ebook EBOOK DESERY I ŚNIADANIA BEZGLUTENOWO – BEZMLECZNE

O AUTORZE

Przez lata zmagałam się z chronicznymi problemami z gardłem, do momentu, kiedy odstawiłam produkty mleczne.

Dzisiaj, uważam, że można mieć zrównoważoną dietę – eliminując z niej produkty mleczne i mączne.

A dieta bezglutenowa – bezmleczna jest najlepszą dietą odchudzającą.

Wszystko jest kwestią wyrobienia w sobie dobrych nawyków….

Przez lata wierzyłam, że jestem totalnym beztalenciem sportowym, aż zaczęłam się ruszać.

Wierzę w uzdrowicielską moc glinki zielonej.

Jestem niepoprawną miłośniczką zielonych smoothie.

(6) Komentarzy

  1. Deklaracje, ktore wstrzasnely igrzyskami « zdrowiemodauroda says:
  2. Sport to zdrowie???? Igrzyska Olimpijskie w dopingu. « zdrowiemodauroda says:
  3. Igrzyska, emocje i nieuleczalny optymizm komentatorow. « zdrowiemodauroda says:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.