MODA

Zabawa w Indian. Indianskie inspiracje.

Z dziennika malej fashionistki:

Dzisiaj moi bracia wymyślili, że będą się bawić w Indian i urządzili polowanie na bizony. Zaczęli więc gonić po całym mieszkaniu, niemiłosiernie wywrzaskując za wyimaginowanymi bizonami. Ja z radością przyłaczyłam się do zabawy i na czworakach ganiałam za nimi. Smiechu bylo co niemiara. Ale powrót taty z pracy położył kres naszym radosnym wrzaskom. Braciom najpierw dostało sie po uszach.  Ale pózniej tata zaczął opowiadać nam o tym jak Indianie bezszelestnie potrafili podkraść się w pobliże przeciwnika i zaskoczyć go. Tak nas ta historia zafascynowala, że moi bracia cichutko usiedli przy stole i zajeli się przygotowywaniem pióropuszy. A tymczasem ja cichaczem demontuję ich konstrukcje (oczywiście korzystając z tego,  że zapomnieli o Bożym świecie i  nie zwracają na mnie uwagi).

I zastanawiam się jak najlepiej przeksztalcić się w prawdziwą Indiankę.

Jedna z moich ulubionych kolekcji tego sezonu: Veronica Etro inspiracje indianskie wiosna lato 2012

Indianski totem.

Tomahawk

Jezeli macie chwilke czasu zapraszam na blog http://blogblondynki.wordpress.com/

Miało byc zabawnie i rozrywkowo o polityce i nie tylko, ale czy wyszło zostawiam Waszej ocenie. Będę bardzo wdzięczna za jakikolwiek komentarz, czy pisac dalej, czy lepiej dac sobie spokoj. Poki co komentarzy nie mam zadnych, więc piszę dalej.

Zapraszam na:

http://modanabio.bloog.pl/

http://santebeautemode.canalblog.com/

http://przewodnikpoparyzu.wordpress.com/

http://santebeautemode.wordpress.com/

 

Zapisz się na newsletter

[ABTM id=15613]

Zaobserwuj mnie na Instagramie

O AUTORZE

Przez lata zmagałam się z chronicznymi problemami z gardłem, do momentu, kiedy odstawiłam produkty mleczne.

Dzisiaj, uważam, że można mieć zrównoważoną dietę – eliminując z niej produkty mleczne i mączne.

A dieta bezglutenowa – bezmleczna jest najlepszą dietą odchudzającą.

Wszystko jest kwestią wyrobienia w sobie dobrych nawyków….

Przez lata wierzyłam, że jestem totalnym beztalenciem sportowym, aż zaczęłam się ruszać.

Wierzę w uzdrowicielską moc glinki zielonej.

Jestem niepoprawną miłośniczką zielonych smoothie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *