Wszystko jest trudne … zanim stanie się proste.

motywatory nauka czytania

Nie porzucaj marzeń.

Bo czasami po prostu porzucamy swoje marzenia, bo już od razu, na samym starcie wydają się nam nieosiagalne. Boimy się sparzyć. Nie ma rodziców, którzy stali by nami nad głową i niestrudzenie dopingowali do dalszego wysiłku. Tymczasem wymówki, dobre powody, dla których jednak nie możemy tego zrobić, odnajdują nas same. A może w sumie szkoda. Bo przecież nigdy już w przyszłości nie będziemy tak młodzi, jak dziś…..

Traci motywację do robienia czegokolwiek …. Wypala się wewnętrznie.

Bo do tego wszystkiego, do czego w życiu warto dojść, dochodzi się wysiłkiem, pokonując kolejne przeszkody. W tym tkwi cały smaczek, satysfakcja i nieustająca motywacja do dalszego działania.

Czy pamiętacie, ile wysiłku włożyliście w naukę czytania?

Z perspektywy czasu wydaje się to takie proste. Przebiegamy wzrokiem kolejne literki, składamy je w słowa, dalej w zdania. Dzisiaj wydaje się to takie  naturalne i oczywiste. A jednak.

Przygladam się, jak mój 6-cio letni syn stawia pierwsze kroki w czytaniu. Ile wymaga to od niego wysiłku. Jak często ma ochotę się poddać.  Z perspektywy jego 6-ciu lat jakiś 120 cm ta umiejetność (czytania) wydaje się prawie że nieosiągalna. Tu cytuję: „wyrzuciłbym  tego Ministra Edukacji do kosza na śmieci”. I problem z głowy (no może nie do końca). Jakże często dzieciom naturalnym rozwiązaniem jakiegokowiek problemu wydaje się wyrzucenie go do kosza na śmieci.

Niemniej kroczek po kroczku, literka po literce, sylaba po sylabie, literki zaczynają składać się w słowa. A czytanie staje się czymś tak naturalnym i spontanicznym, jak  chodzenie … czy jazda na rowerze. A tu też trzeba było włożyć sporo wysiłku… swego czasu. Ale przecież nie było wyjścia.  Te umiejętności same do nas nie przyszły. Wypracowaliśmy je w sobie. Ale o włożonym w to wysiłku już dawno zapomnieliśmy.

Daj szansę swoim marzeniom.

Marzy Ci się opanowanie nowej umiejętności: nauczenie się języka obcego, robienia na drutach,  prowadzenia ksiegowości… czy gry na saksofonie. Co może być całkiem przydatne, jeżeli np marzy Ci się kariera prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Daj sobie na to czas i możliwości. Ale tak często znajdujemy kolejne wymówki. Wynajdujemy coraz to nowe przeszkody pietrzące się nam na drodze. I w rezultacie odkładamy to na później. Na wieczne nigdy. Niby obiecujemy sobie, że zajmiemy się tym …. innym razem.

A czasami po prostu porzucamy swoje marzenia, bo już od razu, na samym starcie wydają się nam nieosiagalne. Boimy się sparzyć.

Tymczasem kroczek po kroczku, mój syn czyta coraz płynniej. Kiedyś, i to pewnie w całkiem niedalekiej przyszłości w ogóle zapomni o tym, jak to całe przedsięwzięcie wydawało mu się beznadziejnie niewykonalne. Bo wszystko w naszym życiu jest trudne, zanim stanie się proste.

A skoro wydaje nam się trudne, jakoś tak ciężko się nam za to zabrać. A po drodze nie zawsze starcza motywacji, by wytrwać….  Dlatego nie zawsze dajemy sobie szansę, by doprowadzić nasze marzenia do końca. Porzucamy je gdzieś po drodze. A szkoda. Bo …..

Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w piękno swoich marzeń. Eleanor Roosevelt

Może właśnie jesteś na takim etapie życia, że chcesz sobie odpuścić swoje marzenia…

A może po prostu dajesz się zniechęcić przeciwnościom, które niezależnie od tego, co chciałbyś robić, jaką drogę byś nie wybrał, zawsze by się na niej znalazły?

Bo często droga przez przeszkód, tak na prawdę prowadzi donikąd. Zbyt łatwo, zbyt szybko…. Nie czujemy smaku mijających chwil. Przelatują nam jakby przez palce. Nie cieszymy się drobnymi zwycięstwami. Wszystko mamy podane na tacy…. A nas dopada uczucie pustki, bezsensu…. Wysiłek w życiu ma sens. Nadaje mu smak, kolor….

Bo do tego, do czego w życiu warto dojść, dochodzi się wysiłkiem, pokonując kolejne przeszkody. W tym tkwi cały smaczek, satysfakcja i nieustająca motywacja do dalszego działania.

Cytat na dziś:

Wybieraj bitwy wystarczająco duże, by miały znaczenie i wystarczająco małe, by dało się je wygrać. Jonathan Kozol pisarz, aktywista

Powodzenia.

Pozdrawiam serdecznie

Beata

Podobne wpisy:

Zapisz się na newsletter

Related posts

2 thoughts on “Wszystko jest trudne … zanim stanie się proste.

  1. Pięknie napisane. Tak często się poddajemy, nie do końca wierząc w skuteczność naszych wysiłków.
    Brak nam wytrwałości. I u mnie to jest właśnie największy problem: brak wytrwałości i wiary w to, że się uda. Ale pracuję nad tym:)
    Pomagają miedzy innymi takie motywujące wpisy jak Twój.
    Pozdrawiam serdecznie i z uśmiechem.

  2. Gdy zaczynamy niestety wszystko jest trudne, bo jest nowe, wymaga nauki, wyjścia po za swoją strefę komfortu. Grunt to samodyscyplina dzięki której krok po kroku można osiągnąć zamierzony cel 🙂

Leave a Comment