Przejdź do treści

metoda na komary

Intymność w windzie…

  • 2 min read

Gdy wsiadałam do windy, on już tam był. Od razu zwróciłam na niego uwagę. Najpierw przez głowę przeleciała mi myśl: doczepi się do mnie. Potem zaczęłam się mu przyglądać. Wreszcie zachciało mi się na niego zapolować. On tylko spojrzał na mnie z góry. W koncu zrezygnowałam…. Juz tylko obserwowałam go kątem oka. Wreszcie dojechałam na swoje piętro.  Zdecydowanym krokiem wyszłam z windy. On nie wyleciał za mną. Zostawiam go dla innej… Ten komar nie będzie dziś pić mojej krwi. PS Jeżeli mieszkacie…