Przejdź do treści

Poczuj się boginią. Czyli jak odkrywałam Le Bon Marché.

  • 3 min read

LE Bon Marché - zakupy w Paryzu

Czy zdarzyło się Wam wejść gdzieś i poczuć się boginią? Mi przydarzyło się to w ubiegłym tygodniu, kiedy wybrałam się (z przewodnikiem w ręku) do najstarszego domu towarowego w Paryżu  – Le Bon Marché.  Warto tu dorzucić, że był to pierwszy dom towarowy, jaki w ogóle gdziekolwiek otwarto. Tak, dom towarowy został wynaleziony w stolicy Francji i jest w 100 % wynalazkiem francuskim. A nie jak przypuszczałam amerykańskim. Działo się to w drugiej połowie XIX wieku. Był to okres wielkich przemian społecznych, które dzisiaj wydają nam się oczywiste. Ale tak nie było zawsze. My, kobiety nie od zawsze mamy prawa wyborcze, nie od zawsze mamy możliwość pracy w dowolnym zawodzie. A przemiany w tym kierunku zaczęły się właśnie pod koniec XIX wieku. Przyczynkiem do nich był m.in. dom towarowy. Pomyślicie głupota. Ale, nie do końca. Dlaczego? Zapraszam na mojego bloga o Paryżu. Serdecznie zapraszam.

Pozdrawiam cieplutko

Beata

 LE Bon Marché - zakupy w Paryzu

LE Bon Marché - zakupy w Paryzu

LE Bon Marché - zakupy w Paryzu

[Tweet “Le Bon Marché – pierwszy dom towarowy “]

LE Bon Marché - zakupy w Paryzu

[Tweet “Kim był Aristide Boucicaut, ktory zrewolucjonował handel i wyprzedził swoją epokę?”]

LE Bon Marché - zakupy w Paryzu

[Tweet “A jak wygląda Le Bon Marché dzis?”]

Chcecie dowiedziec się dlaczego byłam pod jego wrażeniem – zapraszam do obejrzenia fotek.

WAKACYJNY PRZEWODNIK PO PARYZU

[Tweet “Wspolne czytanie i dzierganie”]

A dziergająco powrot do łask dawnej robotki. Mam nadzieję, że za tydzien pokażę Wam ją na sobie

Pozdrawiam serdecznie

Beata

A jeżeli macie ochotę zapisac się na dotąd nieistniejący i nigdy jeszcze nie publikowany newsletter, to gorąco Was zaparszam:



LE Bon Marché - zakupy w Paryzu

LE Bon Marché - zakupy w Paryzu

LE Bon Marché - zakupy w Paryzu

 

Enregistrer

13 komentarzy do “Poczuj się boginią. Czyli jak odkrywałam Le Bon Marché.”

  1. To ja o nim czytałam! To znaczy czytała książkę “Wszystko dla pań” Zoli, która była właśnie o tym pierwszym kusicielu handlowym z wyprzedażami, katalogami i dotykaniem towaru. 😀
    Pozdrawiam serdecznie

  2. Ciekawy wpis, ja również myślałam, że pierwszy dom towarowy powstał za oceanem. To prawda takie centra handlowe rozbudzają apetyty, kiedyś odwiedzałam bardzo chętnie, odkąd duże centrum powstało w moim mieście zupełnie straciłam zainteresowanie ( a może po prostu z wiekiem zmieniają się priorytety ). Pozdrawiam Beatka 🙂

  3. A ja dla odmiany byłam święcie przekonana, że pierwszy dom handlowy to albo Niemcy albo Wielka Brytania 😉
    Ale za to domyślałam się, że takie otwarcie handlu na kobiety, jako klientki musiało mieć wpływ na emancypację i postrzeganie kobiet przez biznes. W końcu stanowiłyśmy zawsze co najmniej połowę potencjalnego rynku zbytu, takiej siły nie można lekceważyć 😉

  4. Dla mnie także wystrój sklepu ma nieodparty urok (w tym także dobrze wyeksponowane ubrania). Myślę, że chyba dlatego nie przepadam za wyprzedażami, ponieważ w czasie ich trwania w sklepie zazwyczaj panuje burdello bum bum 😉

  5. Pingback: Co warto zobaczyć w Paryżu plus kilka dobrych linków. | VADEMECUM BLOGERA

  6. Pingback: Jak odkrywałam Le Bon Marché ... - Paryż Nieznany

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *