Glinka zielona do picia. Jak zrobić sobie kurację glinką?

Jak można pić glinkę? Glinka zielona do picia.

Glinkę możemy przyjmować wewnętrznie. Wodę z glinką można pić w dwóch formach: zdekantowanej (tzn po opadnięciu osadu po okolu 12 godzinach) lub nie zdekantowanej (mętnej przypominającej mleczko). Do tego celu należy stosować glinkę przeznaczoną do użytku wewnętrznego (na opakowaniu powinna znaleźć się odpowiednia adnotacja).

Jak działa glinka wewnątrz naszego organizmu? Co robi glinka?

Glinka absorbuje różnego rodzaju zanieczyszczenia z całego organizmu i zabiera je w kierunku jelit. Następnie są one usuwane na zewnątrz razem ze stolcem lub moczem. Oprócz tego glinka naprawia istniejące zmiany czy podrażnienia. Ma również działanie odkażające, choć nie zabija organizmów chorobotwórczych, ale  unieszkodliwia je, uniemożliwiając  im namnażanie się. Zapobiega infekcji i łagodzi istniejący już stan zapalny.

Jak przygotować wodę z glinką do picia.

Mieszaninę wody z glinką w postaci zdekantowanej przygotowujemy z 12 godzinnym wyprzedzeniem. Potrzeba czasu, by drobne czasteczki glinki osiadły na dnie. Najlepiej przygotować ją sobie wieczorem po to, by móc wypić następnego dnia rano na czczo.

Tak więc wieczorem wsypujemy łyżeczkę glinki zielonej ilitowej w postaci drobnego proszku do szklanki. Pamiętajmy o tym, że do obchodzenia się z glinką nie należy używać łyżeczek, czy pojemników metalowych (gdyż metal dezaktywuje glinkę). Możemy natomiast stosować w tym celu łyżeczki plastikowe, drewniane lub z kości. Po wsypaniu glinki do szklanki, całość zalewamy wodą, mieszamy i wyjmujemy łyżeczkę. Szklankę przykrywamy np talerzykiem (inaczej glinka wchłonie nieczystości zawarte w powietrzu i utraci swoje właściwości). Tak przygotowaną mieszaninę pozostawiamy na noc. Na drugi dzień rano wypijamy nasz płyn, zaś osad, który zebrał się na dnie  wyrzucamy.

Autorzy tacy jak France Guillain i Christopher Vasey (nazwiska bardzo znane  wśród francuskojęzycznych naturopatów) zalecają kurację glinką trwajacą 21 dni. Przeciwskazaniem jest tu nadciśnienie, gdyż może ona spowodować palpitacje. W trakcie trwania kuracji glinką niewskazane jest przyjmowanie środków przeczyszczajacych na bazie parafiny i spożywanie tłustych potraw.

21 dniowa kuracja oczyszczająca glinką? Jak działa na organizm?

W czasie trwania kuracji glinka bedzie wyłapywać zanieczyszczenia z najdalszych zakątków organizmu (to jej funkcja drenujaca). Jednocześnie bedzie ona oczyszczać krew, naprawiać ewentualne zmiany w układzie pokarmowym (np nadżerki, owrzodzenia żoładka, podrażnienie jelit).

Uwaga, taki napływ zanieczyszczeń (absorbowanych przez glinkę) w kierunku jelit może powodować przejściowe zaparcia). Stąd w trakcie kuracji zalecane jest picie większej ilości płynów i  przyjmowanie błonnika (włókien roślinnych razem z pokarmem). Taką kurację odradza się osobom, które cierpią na przwlekłe zaparcia, jak również, jeżeli przyjmujecie olej parafinowy, lekarstwa, tabletkę antykoncepcyjną czy w przypadku przepukliny.

Niezdekantowana glinka zielona do picia.

Taką (wzmocniną) mieszaninę (wody z glinką) należałoby przyjmować tylko w sporadycznych sytuacjach np w przypadku infekcji dróg moczowych lub zatrucia pokarmowego, czy biegunki. Również w tym przypadku nadciśnienie stanowi przeciwskazanie do tego typu kuracji.

Przygotowanie wody z glinką do picia.

Do szklanki wody wsypujemy 2 łyżeczki glinki pod postacią proszku i zalewamy wodą. Wstrząsamy i pijemy. Nie czekamy, aż mieszanina zdekantuje tzn aż większe cząsteczki glinki osiądą na dno. Przyjmujemy ją natychmiast po przygotowaniu. Ma ona postać mętną. Natomiast i w tym przypadku nie należy przyjmować tych najcięższych pozostałości glinki, które automatycznie opadają na dno.

France Guillain poleca przyjmowanie tak przygotowanej mieszaniny co pół godziny przez 2 i pół godziny. Taka ekspresowa kuracja jest zalacana np w przypadku zapalenia dróg moczowych lub zatrucia pokarmowego, zwłaszcza jeżeli znajdujemy się z dala od jakiejkolwiek pomocy medycznej. Jednocześnie nie należy w takim wypadku przyjmować pokarmów stałych, tylko pić wodę.

Przez kolejne 24 godziny niewskazane jest spożywanie pokarmów gotowanych, ani oleju z oliwek. Najlepiej byłoby jeść same soczyste owoce takie jak pomarańcza, grejfrut, czy mandarynki. Glinka dezaktywuje tutaj  czynniki odpowiedzialne za spowodowanie infekcji lub zatrucia, naprawia podrażnione komórki, oczyszcza pęcherz moczowy i jelita.

Glinka zielona do picia w stanach zapalnych żołądka i jelit.

Picie wody z glinką może pomóc nam poprawić funkcjonowanie jelit (biegunki, zaparcia). Glinka jest szeroko zalecana w wszelkiego rodzaju podrażnieniach, stanach zapalnych, nadżerkach, owrzodzeniach organów ukladu pokarmowego. Chroni ona bowiem błonę śluzową jelit przed atakami czynników chorobotwórczych, przed kwasowością soku żołądkowego, stanowiąc coś w rodzaju wewnętrznego opatrunku.

Ponadto uaktywnia proces odnowy komórkowej, jednocześnie eliminując obumarłe komorki. Pobudza apetyt i reguluje tranzyt. Następnie przechodzi do krwi, gdzie kontynuuje swoją pracę oczyszczania organizmu, jednocześnie wzbogacając krew w niezbędne nam składniki mineralne. Reszty dokonają właściwości przeciwzapalne i gojące glinki.

Inne wpisy o glince zielonej:

 

Bibliografia

Podręcznik odtruwania organizmu Christopher Vasey

Antybiotyki naturalne Docteur Jean-Pierre Willem

Zalety glinki Germaine LLodra Marcon Pluriel nature nr 88 Glinka: uniwersalny odtruwacz

Jade Allègre Biocontact nr 221 Source: Madame le Figaro, Wikipedia

Tego powinieneś nauczyć się od Twojego dziecka.

Badźcie jak dzieci.

To mówi nam Biblia. Bo nie tylko dzieci mogą się uczyć od nas. Ale i nas niejednego potrafi nauczyć własna pociecha. Nie tylko, dla tych którzy mają już trochę starsze dzieci, jak pokumać np Snaptchata. Ale przede wszystkim zachwytu, spontanicznego, beztroskiego zachwytu nad światem, na życiem, nad wiosną.

 

W codziennej gonitwie pomiedzy domem i pracą nie zwracamy uwagi na otaczający nas świat. Z pewnością powiecie, że to absolutnie nie prawda. Że znacie na pamięć waszą codzienną drogę. Że przejdziecie ją z zamkniętymi oczami. No i właśne w tym tkwi problem.

Ale spróbujcie tylko  przejść tę sama drogę razem z małym dzieckiem.

Przypominam sobie jak moja kuzynka odkryła wiele uroczych miejsc na drodze, którą przecież znała na pamięć, gdy zaczęła pokonywać ją ze swoim wówczas kilkuletnim synkiem. Wtedy dopiero zdała sobie sprawę z bogactwa otaczającej ją przyrody. Zauważyła mały ogródek z buszującymi w nim kotami, klatkę z królikiem, grządkę z różnobarwnymi fiołkami, przydrożnego mlecza, czy małą biedronkę.

Dzieci tak wspaniale umieją zachwycać sie naturą. My też kiedyś  byliśmy dziećmi. Niestety dorastając straciliśmy te spontaniczność, a z nią po części radość życia. Przestaliśmy dostrzegać te wszystkie wspaniałe stworzenia Boże, które żyją na tej samej co my planecie. No może z wyjątkiem komarów, które dostrzegamy i usuwamy.

Choć przez chwilę badźmy jak dzieci.

Bo tylko dzieci umieją w pełni się cieszyć życiem. Darem życia. Może gdzieś na dnie naszej duszy zostało jeszcze coć z tamtego entuzjazmu. Postarajmy się choć na chwilkę go odnaleźć. Zachwyćmy się przyrodą.  Zróbmy to  dla naszego zdrowia i … urody. Po  prostu otwórzmy oczy i  serce na radość życia.

PS. Oczywiście nie namawiam do jedzenia tych wszstkich kolorowych ciastek. No może tylko oczami.

Pozdrawiam serdecznie

Beata

 


 

Jak poderwać dziewczynę na botanika?

 

A że można na botanika, dowiódł tego były prezydent Francji Nicolas Sarkozy…

Który w ten sposób poderwał swoją obecną żonę Carlę. Nicolas Sarkozy…. mały, pyskaty (denerwujący tym Francuzów), z podwyższającymi wkładkami do butów… A jednak poderwał, a zaraz potem ożenił się z jedną z najbardziej topowych modelek, czyli Carlą Bruni (dzisiaj Bruni – Sarkozy). A poderwał ją – właśnie na botanika.

No może i bycie prezydentem dużego kraju pomaga w podrywie… Ale nie załatwi całej sprawy. Resztę dopełniła botanika. Czyli znajomość łaciny. Nie tej kuchennej – bo to kiepska metoda na podryw. Ale łacińskich nazw rozmaitych gatunków botanicznych…

A stało się to tak. Tu przypomninam, że para poznała się i pobrała już w trakcie trwania mandatu prezydenckiego Nicolasa Sarkoziego.

Główny zainteresowany  już jako prezydent Francji (nie przeczę to pomaga … w podrywie) …  oprowadzał Carlę po ogrodzie wokół pałacu Elizejskiego. Tu pokazywał jej kwiatki, objaśniał, podawał ich łacińskie nazwy. Jednym słowem podrywał na … botanika.

Tak oczarował ją tą swoją fenomenalną znajomością botaniki, że właśnie wtedy Carla powiedziała sobie cicho w duchu:

[Tweet ” Muszę poślubić tego człowieka.”]

Tak, bo każdy, w jakiejkolwiek sytuacji życiowej potrzebuje chwili wyciszenia, kontaktu z naturą. Po to, by  odreagować swój stres. Dlatego zatrzymajmy się na chwilkę. Pochylmy się nad małym kwiatkiem. Zachwyćmy się jego pięknem, harmonią, witalnością.

Po prostu zróbmy sobie małą przerwę.

Wiosna oferuje nam całe bogactwo kwitnących kwiatów. Rozejrzyjmy się dookoła  i zauważymy niezliczoną ilość odcieni rożu, fioletu, lawendy… Jesteśmy częścią przyrody. Nic lepiej nie pomoże nam odpocząć, jak chwila zadumy na łonie natury. Potrzebujemy takich momentów odpreżenia, by lepiej zmobilizować tkwiące w nas siły.

Miłego łapania wiatru wiosny, a wraz z nią wiatru w żagle. Pozdrawiam serdecznie

Beata

Exit mobile version