OPTYMIZM, RELAKS

Gdy nie popełniasz błędów, nie posuwasz się naprzód.

motywowanie pracowników

pozytywne myślenie , motywowanie pracowników

Dlatego: nie bójmy się błędów.

Ta historia zdarzyła się na prawdę… Niby nic nadzwyczajnego, historia, jakich zdarza się wiele każdego dnia. Młody menadżer podjął błędną decyzję, która spowodowła duże straty finansowe w firmie. I wtedy normalną koleją rzeczy szef wezwał owego pechowego pracownika na dywanik. Ten przeczuwa, że za chwilę wyleci z pracy. A tu jak gdyby nic szef rozmawia z nim o przyszłych projektach. Widząc zdziwiony wzrok nieszczęśnika, spokojnie wyjaśnia:

Własnie wydaliśmy 30 000 dollarów na pana naukę. Dlaczego w takiej sytuacji mielibyśmy z niej zrezygnować?

Wcale nie wyssałam  sobie całej tej historii z palca. Przeczytałam ją w pewnej książce (tytułu niestety nie pamiętam). To prawda, że zacytowaną sumę wyciągnęłam z kapelusza. Może było tego więcej?

Niemniej sam fakt zdarzył się na prawdę. Autor wspomnianej książki przytaczał autentyczną sytuację. Ta sytuacja jednak zadarzyła się  nie w  naszej starej dobrej Europie. Tylko w Ameryce. I to pewnie dlatego pozostaje ona krajem nieograniczonych możliwości. Gdzie na codzień realizuje się największy amerykański mit: od pucybuta do milionera.

Dlaczego? Bo tam przedsiębiorca ma prawo do popełniania błędów. Człowiek, który splajtuje wcale nie jest nieudacznikiem, tylko kimś z … bezcennym  doświadczeniem.

Bo na błędach można się wiele nauczyć.

Także o sobie samym i o życiu. Jedynymi błędami są te, które niczego nas nie nauczyły. Lub jak to mówi stare japońskie przysłowie:

[Tweet “Gdy upadniesz nie podnoś się z pustymi rękoma.”]

Dlaczego poruszam ten temat na blogu o zdrowym stylu życia?  Bo niestety strach przed błędami, ich długie i w sumie bezproduktywne przeżuwanie (i przeżywanie) potrafi  dogłębnie zatruć nam życie i zdrowie. I to właśnie dlatego warto nabrać do nich dystansu.

Czasami błędy są wręcz niezbędne. Nie można bezbłędnie przejść przez życie. No chyba, że absolutnie nic nie robiąc. Ale to chyba  jest największy błąd.

Paraliżuje Cię strach przed popełnieniem błędu?

Nie możesz sobie wybaczyć czegoś, co dawno się zdarzyło? Postaraj się zaakceptować swoje błędy jako nieodłączną część  swojego życia.

Po pierwsze, gdy żołądkujesz się, zadręczasz, jednymi słowy stresujesz się, zakwaszasz swój organizm. A to ma bardzo negatywne konsekwencje dla zdrowia.

  • Czasami trzeba zaakceptować “minione” błędy po to, by móc pójść dalej.
  • Czasami trzeba pobłądzić, by wyjść na prostą.
  • Nie zawsze można wszystkiego nauczyć się na cudzych błędach. Choć tak bardzo chcielibyśmy oszczędzić ich naszym pociechom.  Każdy ma swoją drogę do przejścia.

Perfekcjoniści osiągają mniej.

Warto uwolnić się od panicznego strachu przed popełnieniem błędu. Ten strach nazywa się perfekcjonizmem.

Wbrew pozorom ludzie, którzy  są perfekcjonistami – osiągają mniej. Bo paraliżuje ich strach. A Ci, którzy potrafią przejść nad swoimi błędami do “porządku dziennego” – osiągają więcej. Bo idą naprzód i uczą się pod drodze.

Nie dobrze jest myśleć cały czas o ewentualnej klęsce. Jeszcze przed przystąpieniem do zadania lub w trakcie, gdy przytrafią się niewielkie wyboje. Z powodzeniem słowo klęska można zastąpić innym np: pomyłka, niedopatrzenie, przeoczenie. Czyż nie brzmi dużo lepiej i mniej zniechęcająco? Słowo klęska podcina skrzydła. A przecież NOBODY IS PERFECT.

Nie zrażaj się błędami. Im bardziej wyboista droga, tym większa satysfakcja gdy uda się dobrnąć do celu.

Thomas Edison mimo wielu bezowocnych prób opracowania żarowki, nie zrażał się i nie zaniechał nad nią pracy. Co więcej tymi słowami pocieszał swego mocno już zniechęconego współpracownika:

[Tweet “Teraz znamy już co najmniej 1000 rzeczy,które nie działają. Jesteśmy bliżej celu.”]

I rzeczywiście cel udało mu się osiągnąć. Pomyśl o tym, kiedy zapalasz światlo. Nie od razu zbudowano Kraków. I nie od razu wymyślono żarowkę.

PS.

Oczywiście w żadnym razie nie namawiam Was do pakowania się w tarapaty. Optymiści przewidują czekające ich problemy. I jeżeli tylko się da starają się im zapobiec. I to zanim się pojawią. Dlatego nie dają się zaskoczyć trudnościom. Czyż nie taka jest istota słynnej angielskiej dewizy: ” Hope for the best, be prepared for the worst”?

Błędy są nieuniknione. Czy tylko dlatego, że się ich boimy, mamy stać w miejscu?

Czy zdarzyło się Wam zrezygnować z czegoś, tylko i wyłącznie z obawy przed popełnieniem  kolejnego błędu i np ośmieszeniem się?…

Pozdrawiam serdecznie

Beata

Podobne wpisy:

Zapisz się na newsletter i pobierz darmowy ebook EBOOK DESERY I ŚNIADANIA BEZGLUTENOWO – BEZMLECZNE

O AUTORZE

Przez lata zmagałam się z chronicznymi problemami z gardłem, do momentu, kiedy odstawiłam produkty mleczne.

Dzisiaj, uważam, że można mieć zrównoważoną dietę – eliminując z niej produkty mleczne i mączne.

A dieta bezglutenowa – bezmleczna jest najlepszą dietą odchudzającą.

Wszystko jest kwestią wyrobienia w sobie dobrych nawyków….

Przez lata wierzyłam, że jestem totalnym beztalenciem sportowym, aż zaczęłam się ruszać.

Wierzę w uzdrowicielską moc glinki zielonej.

Jestem niepoprawną miłośniczką zielonych smoothie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.