MODA

Jak być seksy zimą? Historia domu mody Salvatorre Ferragamo.

 MODA WLOSKA SEKSOWNA ZIMA

Dwóch panów (wiek nieważny) zawzięcie dyskutuje na tarasie kafejki. Nagle w polu widzenia pojawia się kusa spódniczka. Dyskusja urywa się. Po to by ułamek sekudny później zostać wznowiona sakramentalnym „Ale……?!!!!!!!!!!§§§§§§§§§§ „.

Scenka jak najbardzej realistyczna. Choć mało prawdopodobna zimą. Przynajmniej nie w naszych szerokościach geograficznych. Bo większość z nas w trzaskający mróz, szczękając zębami, raczej opatula się w tony swetrów, szalów, rekawiczek, kufajek, kurtek. Na niezawodną cebulkę. Tu bycie seksy jest ostatnim zmartwieniem.

Powyższej scenki jednak nie wypatrzyłam „w naturze”, a zapożyczyłam z książki. A wspomnianą ksiażkę akurat napisał mężczyzna. No i jeszcze zinterpretował cały ten radosny obrazek jako typowy przejaw instynktu zachowania gatunku.
Jak w takim razie interpretować to, że w śkwierczący mróz, owinąwszy się w co się da, całkowicie zatracamy kobiece kształty? By nie umrzeć z zimna. Instynkt przeżycia (własnego). Bo ten włącza się w pierwszej kolejności. Przed instynktem zachowania gatunku.

Jeżeli ta logika wydaje Wam się zbyt kosmata, to przepraszam. Ja tylko cytuję. Ale brnąc dalej w tą logikę. Zrzućmy nasze „hulanki shoppingowe” na karb instynktu zachowania gatunku. Mężczyznom wolno tak sie usprawiedliwiać. A nam dlaczego by nie? W końcu mamy równouprawnienie (przynajmniej na papierze). Czyż nie?

Ale wracając do powyższej scenki. Jest ona całkowicie realistyczna zimą w przepięknej Itali. Bo tam bycie seksy zawsze, wszędzie i niezależnie od wieku jest czymś naturalnym. W zimowy wieczór spróbujcie tylko zajrzeć na któryś z włoskich kanalów: Rai 1, Rai 2, Rai 3. A tam wszystkie panie w pewnym wieku … po prostu nie mają wieku.

Za to mają długie włosy, długie nogi zakończone, czy uwieńczone butami na wysokim obcasie, długie paznokcie, długie spływajace dekolty. Kwintesencja kobiecości.

Ale przyznajmy to uczciwie: Włoszki nie mają naszej zimy. Mają za to we krwi seksowną elegancję. A takze wspaniałe domy mody z wielopokoleniową tradycją.

Dlatego nie mogłam się oprzeć, by nie napisać czegoś o zimowej kolekcji Salvatore Ferragamo. Bo znajdziemy tam taką kwintesencję seksowności. Ale co tu dużo pisać. Popatrzcie same na tę …. czerń. No bo który kolor jest bardziej seksy. Parafrazując każdy pod warunkiem, że będzie czarny (no i może troszczkę czerwony).

Seksowne rozcięcia, prześwitujące koronki, opływowe linie. No i buty. Przecież Salvatorre Ferragamo był w swoich początkach przede wszystkim twórcą obuwia.

A oto już krótka historia domu Salvatorre Ferragamo.

Salvatore Ferragamo był drobnym włoskim szewcem z wielodzietnej rodziny. Miał aż 11 rodzeństwa. Zamarzyło mu się by spróbowac swoich sił w Stanach Zjednoczonych. Tam w 1924 wyrobił sobie imię projektując orientalny pantofel z zakręconym czubkiem, przypominający lampę Aladyna.

Od lat 1930 Salvatore Ferragamo szukał inspiracji w amerykańskim kinie. Wtedy też zaczęła się jego współpraca z amerykańskim producentem i realizatorem Cecile B. DeMille. W jej ramach Salvatorre Ferragamo stworzył np sandał na obcasie w formie piramidy.

Do jego klientów należeli w owych czasach: Greta Garbo, Katherine Hepburn, Marlene Dietrich, Ava Gardner, Gary Cooper.

Salvatore Ferragamo swoje powodzenie zawdzięczał przede wszystkim doskonalej znajomości anatomii stopy ludzkiej. W ten sposób bowiem mógł tworzyć dla swoich klientów buty jak najpełniej dostosowane do morfologii ich stóp.

W 1938 r Salvatore Ferragamo wykonał buty do filmy „Czarnoksiężnik z krainy Oz” z Judy Garland. Dla aktorki zaprojektował zamszowe buty na platformie.

Od 1938 r siedziba firmy Ferragamo mieści się w Pałacu Spini Feroni (prawdziwej perełce z XIII wieku).

Salvatore Ferragamo zasłynął również jako twórca butów do filmu „10 przykazań”. Na jego potrzeb zaprojektował nowy rodzaj espadryli i sandały w erotyczny (jak na epokę) sposób odkrywające kobiecą kostkę. Wykonał również obuwie dla Marilyn Monroe: serię czułenek z krokodylej skórki.

Po jego śmierci zarządzanie domem Salvatorre Ferragamo przejęła jego żona Wanda. A każdej z 3 córek dostał się inny dział.

Fiama zajmuje się dodatkami. To ona wylansowała torebkę « Gancino » z rączką i kulistym zapięciem. Fulvia odpowiada za apaszki, a Giovana za Prêt-à-Porter.

Firma urozmaica swoją działalność, inwestując w branżę hotelarską — siec « Lungarno »i luksusowe jachty« Swan ». Obecnie firmę prowadzi już 3 pokolenie rodziny Ferragamo.

PS. I oczywiście w tej włoskiej elegancji nie ma żadnej improwizacji. Wybierzcie się tylko z włoskimi koleżankami na imprezę. Doświadczyłam na własnej skórze. Cierpliwości. Prawdziwa Włoszka potrafi poświęcić nieskonczoną ilość czasu na tak zwane pindraczenie się. Taka tradycja.

Pozdrawiam serdecznie

Beata

italian fashion 

italian fashion

Zapisz się na newsletter

[ABTM id=15613]

Zaobserwuj mnie na Instagramie

O AUTORZE

Przez lata zmagałam się z chronicznymi problemami z gardłem, do momentu, kiedy odstawiłam produkty mleczne.

Dzisiaj, uważam, że można mieć zrównoważoną dietę – eliminując z niej produkty mleczne i mączne.

A dieta bezglutenowa – bezmleczna jest najlepszą dietą odchudzającą.

Wszystko jest kwestią wyrobienia w sobie dobrych nawyków….

Przez lata wierzyłam, że jestem totalnym beztalenciem sportowym, aż zaczęłam się ruszać.

Wierzę w uzdrowicielską moc glinki zielonej.

Jestem niepoprawną miłośniczką zielonych smoothie.

(6) Comments

  1. Sekret wloskiego makaronu. « zdrowiemodauroda says:

    […] A o wloskiej modzie w poscie: Jak byc seksy zima: http://zdrowiemodauroda.wordpress.com/2012/10/17/jak-byc-seksy-zima-salvatorre-ferragamo-jesien-zima… […]

  2. Obłędne te plecione buty, choć kompletnie nie na zimę 😉
    Widzę, że już od dawna inspiruje Cię Italia, a atrakcyjne ubieranie się zimą to jest mój odwieczny mroźny kłopot 😉 Świetny pomysł na post.

  3. Bardzo, bardzo lubię styl włoszek, to prawdziwa kwintesencja kobiecości :)))

  4. ah ta moda teraz to czasami taka zaskakująca… ale naprawdę fajne te stroje. Też lubię włoski styl.

  5. Zimą nie umiem być seksi, jestem zgarbiona, mam czerwony nos, mało urokliwie pociągam nosem 😉 Ale prawda, Włoszki nie mają naszej zimy, choć z drugiej strony ja chyba od elegancji często wybieram wygodę…

  6. […] Salvatorre Ferragamo (zajrzyjcie do mojego wpisu o tym jak byc seksy zima). Gdybym była bogata opędzlowałabym jego sklep firmowy, a resztę wydałabym w sklepie z włoską […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *