A gdybyś miał do wyboru: sprzątać mieszkanie ekologicznie, albo sprzątać w masce przeciwgazowej?

Ekologiczne środki czystości OCET

Dlaczego w masce przeciwgazowej?

Bo jeżeli czytacie etykietki na środkach czystości, które stosujecie w domu i nic nie rozumiecie, to wszystko najbardziej jest w normie.

Czy wiecie, że oficjalnie na rynek europejski zostało dopuszczone jakieś 100000 (słownie sto tysięcy) różnych substancji chemicznych. Ale tu jeszcze taka malutka wisienka na torcie: bo raptem tylko 3000 (słownie trzy tysiące) z tych substancji zostało gruntownie przebadanych i przetestowany, po to by sprawdzić, jak długofalowo wpływają na nasze zdrowie.

Oznacza to, że nie za bardzo wiemy, co długofalowo robi z nami jakieś 97 000 substancji chemicznych (słownie dziewięćdziesiąt siedem tysięcy substancji), które gdzieś tam przewijają się w różnych produktach, które stosujemy na codzień. Aż strach się bać.

A teraz kolejna statystyka. Bo jeżeli wierzyć mniej lub bardziej precyzyjnym obliczeniom: średnio spędzamy 14 godzin dziennie w naszych przytulnych (?) mieszkaniach. A z nastaniem epoki pracy zdalnej pewnie jeszcze więcej.
Tymczasem powietrze, którym tu oddychamy PARADOKSALNIE podtruwa nas od 3 do 5 ciu razy silniej niż to, które mamy na zewnątrz.

Bo w naszych przytulnych mieszkaniach razem z nami kątem pomieszkuje jakieś 900 substancji chemicznych. Które niekoniecznie robią nam dobrze.

Morał: wykorzystaj swoich dwóch lekarzy: Twoją lewą i prawą nogę i wyjdź sobie na dwór. … pooddychać.

Bo teraz czy wiecie, co dzieje się z tą chemią – efektem ubocznym naszego nowoczesnego stylu życia, która wchodzi do nas, do środka?

Nasz organizm nie wie, co robić z tymi substancjami syntetycznymi, które wchłania.

Przecież nie na to został zaprogramowany. Te substancje chemiczne pojawiły się stosunkowo niedawno… Jeżeli spojrzymy całościowo na historię rozwoju ludzkości.

Dlatego nasz organizm upycha tę całą podłapaną gdzieś przy okazji, gdzieś po drodze chemię – po kątach. Razem z odkładającym się sadełkiem. Bo jego priorytetem jest pozbyć się jej z obiegu.

Jakoś tam je sobie przechowuje…. w tym odłożonym sadełku. Na dobre i na złe.

Tu problem pojawia się, czy raczej uwidacznia wtedy, kiedy chudniemy. Ubywa nam sadełka. Substancje toksyczne wracają do obiegu.

Tylko czy jest to wystarczający powód, by nie dbać o linię?

Nie. Broń Boże nie chcę Was do tego namawiać, ani podsuwać ten argument jako najlepszą wymówkę do radosnego odkładania sadełka. Wręcz przeciwnie.

To jest raczej argument, by unikać stosowania środków chemicznych, tam gdzie nie jest to niezbędne. Bo nic w przyrodzie nie ginie….. A szczególnie TA CHEMIA, którą przyroda nie za bardzo potrafi przetrawić.

Ekologiczne środki czystości OCET

Ekologiczne środki czystości, jak zwykły, biały ocet….

Teraz co mamy robić?

Bo albo możemy sprzątać mieszkanie w masce przeciwgazowej.

Tymczasem naprawdę świetnie można wyczyścić wszystko zwykłym białym octem. Choćby z klamerką na nosie. W pierwszym okresie adaptacji ….

Uwielbiam zwykły biały ocet. Oczywiście nikt nie wkłada grubej kasy w jego promocję (i ja też na tym wpisie nic nigdy nie zarobię, a raczej stracę). Bo biedaczek, tzn ocet kosztuje grosze…. Komu by się opłacało napompować jego reklamę, skoro … natury nie można opatentować. Nikt na tym nie będzie mógł zarobić.

Za to produkty syntetyczne jak najbardziej można opatentować…. A potem trzepać na nich grubą kasę. Pal diabli ZDROWIE.

Wielofunkcyjne środki czyszczące – chemia, która nie zawsze robi nam dobrze.

Tu chodzi przecież o to, by sprzedać i zarobić. Sprzedać coś, jak najbardziej nowoczesnego i jak najbardziej wielofunkcyjnego.

Można obawiać się, że te wszystkie super skuteczne, wielofunkcyjne środki czyszczące są też super toksyczne. Coś za coś. Tu spradza się stara prawda, że każdy kij ma dwa końce.

Te cudownie poprawiające nam humor środki, które dla własnej przyjemności rozpylamy po całym mieszkaniu, bo latem pachną odświeżającą nadmorską bryzą, a zimą palmami kokosowymi na Hawajach…
No, ale co z tego, że pachnie? Kiedy podstęnie, bezszelestnie i prawie niezauważalnie podrażnia nam drogi oddechowe.

Bo nie ma dymu bez ognia. NIGDY.

Tak te środki są wielofunkcyjne… i dlatego tak pragmatycznie je wybieramy. Ale zwykły biały ocet też jest wielofunkcyjny… Tyle, że tego nie powie nam żadna reklama.

Ale czy wiecie, ile można zdziałać tym ubogim krewnym drogich środków czyszczących? Dosłownie wszystko….
Polecam, spróbujcie ocet. Odkąd odkryłam ocet, nie potrzebuję niczego innego. Wszystko w mieszkaniu czyszczę octem. A że pachnie… no nie zgadniecie… octem.

Ekologiczne sprzątanie w domu. Jak samodzielnie przygotować środki czystości?

No cóż, do wszystkiego można się przyzwyczaić i … nie uwierzycie… polubić. Nawet, jeżeli na początek trzeba będzie go stosować z klamerką na nosie… Bo nie pachnie nadmorką bryzą, ani Hawajami zimą. Ale to kwestia nastawienia.
A te środki wielofunkcyjne, skoro są takie wielofunkcyjne, to znaczy, że tak ułatwiają nam życie, że już nie możemy się bez nich obejść. Stosujemy na wszystko…

Ale czy zastanawialiście się: dlaczego są takie wielofunkcyjne?

Jeżeli są wielofunkcyjne, to dlatego, że zawierają w sobie różne, najróżniejsze związki chemiczne (syntetyczne). Bo tych naturalnych, jak np w occie nie da się opatentować. Dlatego ocet, biedaczynka kosztuje grosze, że aż nie chcę się go brać na poważnie.

A wiecie, jak można nim dopieścić mieszkanie, że mucha nie siada. Cacuś glancuś. Tylko … pachnie octem.

Tymczasem wychuchany, odkażony dom, wypieszczony bez grama kurzu to najlepsza wizytówka każdej szanującej się pani domu. Ale nie wychuchany tak staromodnie, bo octem. No przecież to prawda. Każda reklama szanującego się środka czyszczącego Wam to powie.

Niezkazitelnie czysta biel…. pościeli, mieszkania, odkażone, błyszczące blaty stołów, tak że można się w nich przeglądać… I mały, malutki, malusieńki bemol. Ta realna, realnie obecna dawka chemii, która roznosi się nam w powietrzu. Przytuszowana tym kojącym zapachem nadmorskiej bryzy, czy hawajskich palm kokosowych.

Ale druga prawda jest taka, że że coś za coś.

Natura nie znosi pustki.

W takim sterylnym, odkażonym, zdezynfekowanym na potęgę świecie – bakterie też się udoparniają. I nawet jak strzelamy do niej z grubej rury, jak wyjmiemy całą baterię nowoczesnych środków, to i tak już ich to nie rusza….

Dlaczego co rusz słyszymy, że są bakterie, których już nie ruszają stare sprawdzone, powszechnie stosowane antybiotyki?

Ekologiczne środki czystości OCET

Dlaczego słyszymy, że są ludzie, u których dany antybiotyk już nie działa?

Bo beztrosko przez lata nadużywaliśmy tego, co powinniśmy byli stosować tylko na wyjątkowe okazje. Antybiotyk wcale nie jest czymś automatycznym przy każdym przeziębieniu czy bólu gardła. Dajmy się wykazać naszemu oragnizmowi. Nie zwalajmy całej roboty na syntetyczne lekarstwa. Bo nie ma dymu bez ognia. NIGDY.

Bo im bardziej wciągnie nas ta gra, tym bardziej, tym częściej będziemy musieli walić z grubej rury. Bo przeciwnik (tzn mikrob) tym bardziej się wzmocni i dopasuje, by przeżyć.

A wtedy już tylko zostanie nam robić porządki w domu w masce przeciwgazowej. Perfekcyjna, niegdyś na swój sposób seksowna, sprzątająca pani domu, dziś (tzn raczej jutro) sprzątająca w masce przeciwgazowej.

Pozdrawiam cieplutko

Beata

PS Sprzątająca octem…

Zapisz się na newsletter

Related posts

3 Thoughts to “A gdybyś miał do wyboru: sprzątać mieszkanie ekologicznie, albo sprzątać w masce przeciwgazowej?”

  1. Dominika Kurzak

    Nawet nie wiedziałam ze ocet potrafi tka swietnie sprzątąc musze spróbowac

  2. Wow, mocne 🙂 ale dużo w tym co piszesz jest racji. Często używam octu, bo z niektórymi rzeczami radzi sobie lepiej, niż niejeden chemiczny środek.

  3. Ja wczoraj umyłam lodówkę sokiem z cytryny 😀 Nigdy nie była tak świeża i pachnąca ♥

Leave a Comment