A ja przychodzę z takim sympatycznym motywem szydełkowego kwadratu na szydełku, który wykorzystałam do wykonania kimonowatego wdzianka, przerabiając 16 identycznych motywów, a następnie łącząc je razem i dorabiając ściągacz.

Zapraszam na wspólne przerabianie tego wzoru.

W załączeniu schemat wzoru plus kilka objaśnień do niego.

Rz 1: Zaczynamy przerabiając rządek bazowy złożony z sześciu oczek łańcuszka, które zamykamy w kółeczko.

Rz 2: W drugim okrążeniu przerabiamy osiem grup po 3 słupki przerobione razem, rozdzielone między sobą łukiem z dwóch oczek łańcuszka.

Rz 3: Rządek trzeci. W tym okrążeniu na łuku z dwóch oczek łańcuszka z poprzedniego okrążenia przerabiamy grupę złożoną z czterech słupków przerobionych razem, dalej oczko łańcuszka, a następnie u szczytu grupy z trzech słupków przerobionych razem z poprzedniego rzędu zamocowujemy pojedynczy słupek, ale wbity od przodu (oczko reliefowe), czyli słupek w wersji front post. Dzięki czemu w tym miejscu wypychamy ten element do przodu i nadajemy naszemu wzorowi strukturę reliefowa. Znowu oczko łańcuszka i w kolejnym łuku kolejna grupa czterech słupków przerobionych razem.

Rz 4: Rządek czwarty. W tym okrążeniu u szczytu słupka w wersji front post przerabiamy 2 grupy po 3 słupki przerobione razem, rozdzielone między sobą łukiem z dwóch oczek łańcuszka. Następnie u szczytu grupy ze słupków przerobionych razem z poprzedniego okrążenia, podobnie jak rządek wcześniej przerabiamy słupek wbity od przodu.

Rz 5: Kolejne okrążenie. W tym okrążeniu w łuku rozdzielającym dwie grupy z trzech słupków przerobionych przerabiamy następująca sekwencje, czyli: cztery słupki plus 1 oczko łańcuszka i cztery kolejne słupki. A u szczytu słupka w wersji front post przerabiamy symetrycznie 1 słupek w wersji front post.

Rz 6: Kolejne okrążenie. Na tym etapie uzyskaliśmy 8 płatków szydełkowego kwiatka (jeszcze nie kwadratu). Tutaj kolorem kontrastowym (w moim przypadku kolorem białym) obudowałam brzegi płatkow tego kwiatka, czyli u szczytu trzech słupków (pozostawiam nieobsadzony z każdej strony po jednym słupku brzegowym) i teraz przerabiam 7 półsłupków, a u szczytu słupka w wersji front post z poprzedniego okrążenia, dodaję półsupek w wersji front post. W ten sposób przybliżam formę mojego wzoru do formy okrągłej.

Rz 7. Kolejne okrążenie. W tym okrążeniu jeszcze bardziej zaokrąglam mój motyw, zmniejszając (zaokrąglając) przejścia pomiędzy płatkami kwiatów. Bo w miejscu przejścia na 3 kolejnych oczkach przerabiam grupę 3 słupków przerobionych razem, a następnie pięć kolejnych słupków. No i znowu grupa trzech słupków przerobionych razem.

Rz 8: Kolejne okrążenie, w którym już wyłania się forma kwadratowa, czyli w co drugiej grupie z 3 słupków przerobionych razem przerabiam narożnik kwadratu w formie dwóch słupków plus 1 oczko łańcuszka i symetrycznie 2 słupki. Następnie przerabiam 1 słupek i sekwencje 11 półsłupków z narzuceniem. W ten sposób wyostrzam narożniki, a wypłaszcza boki kwadratu.

Rz 9. Jeszcze ostatnie okrążenie, w którym podobnie w narożnym oczku łańcuszka przerabiamy narożnik w formie grupy złożonej z 2 słupków plus 1 oczko łańcuszka i 2 kolejne słupki. A następnie na długości boku kwadratu przerabiam słupki i na samym środku półsłupki z narzuceniem zgodnie z rozpiską wzoru.

Miłego dziergania

Łapacz snów z oczkami reliefowymi na obręcz o średnicy 20 cm

Łapacz snów z oczkami reliefowymi.

A ja przychodzę dzisiaj z pomysłem na taki sympatyczny łapacz snów, który rozciągnęłam na obręczy o średnicy 20 cm i przerobiłam z kordonka na szydełku o grubości 1,5.

Ten motyw co prawda można jeszcze dalej rozwijać po to, by rozciągnąć go na obręczy o jeszcze większej średnicy.
W załączniku podrzucam tutorial przerabiania tego wzoru krok po kroku plus rozpiskę i kilka objaśnień do tejże rozpiski.

Rz 1: Zaczynamy od przerobienia rządku bazowego, który składa się z pięciu oczek łańcuszka, zamkniętych w kółeczko.

Rz 2: W drugim okrążeniu przerabiamy 12 słupków. Pamiętając o tym, że pierwszy słupek przerabiamy w formie jego zamiennika, czyli 3 oczek łańcuszka.

Rz 3: Rządek trzeci. W tym okrążeniu przerabiamy grupy złożone z czterech słupków przerobionych razem (i tu jeżeli chcielibyśmy nadać temu wzorowi strukturę przestrzenną, możemy zastosować tu tzw oczka reliefowe, czyli wbijamy je od przodu, w tzw wersji front post. Razem przerabiamy 12 takich grup, rozdzielonych między sobą łukami złożonymi z trzech oczek łańcuszka.

Rz 4: Rządek czwarty. W tym okrążeniu wychodząc z połowy wysokości łuku (z poprzedniego rzędu) przerabiamy grupy złożone z dwóch słupków przerobionych razem, rozdzielając je łukami złożonymi z czterech oczek łańcuszka. Razem 12 takich elementów.

Rz 5: Rządek piąty. W tym okrążeniu na łukach z poprzedniego rzędu przerabiamy po 5 słupów wbitych na płasko, a następnie u szczytu grupy złożonej z dwóch słupków przerobionych razem z poprzedniego okrążenia zamocowujemy 1 słupek w wersji front post (czyli jako oczko reliefowe).

Rz 6: Rządek szósty. W tym okrążeniu na słupku w wersji front post z poprzedniego okrążenia zamocowujemy grupę z pięciu słupków przerobionych niezależnie, ale wbitych w wersji front post. A następnie realizujemy przejście w formie łuku z trzech oczek łańcuszka. Razem 12 takich elementów.

Rz 7: Rządek siódmy. W tym okrążeniu przerabiamy grupę złożoną z dwóch słupków przerobionych razem, osadzoną na brzegowym ze słupków z poprzedniego okrążenia. Następnie w drugim ze słupków z poprzedniego rzędu wbijamy 2 niezależne słupki i dalej przerzucamy łuk złożony z ośmiu oczek łańcuszka. W czwartym słupku (z poprzedniego rzędu) wbijamy kolejne 2 słupki i znowu grupę z dwóch słupków przerobionych razem, ale przechodzącą ponad łukiem z trzech oczek łańcuszka z poprzedniego okrążenia. Czyli drugi słupek z tej grupy zostaje zaczepiony w kolejnej już grupie 5 -ciu niezależnych słupków z poprzedniego okrążenia.

Rz 8: Rządek nr 8. W tym okrążeniu obudowujemy łuki z poprzedniego okrążenia:w tym celu przerabiamy na każdym takim łuku po 12 słupków. A u szczytu grupy złożonej z dwóch słupków przerobionych razem zamocujemy 1 słupek wbity od przodu, czyli w wersji front post. Razem powtarzamy 12 takich motywów.

Rządek 9. W tym okrążeniu jeszcze bardziej szczepiamy przejście pomiędzy płatkami w formie grupy złożonej z trzech słupków przerobionych razem i wbitych w wersji front post, czyli wbitych od przodu. A następnie na każdym łuku z poprzedniego okrążenia przerabiamy słupki w wersji front post (kolejno na każdym słupku z poprzedniego okrążenia), rozdzielając je między sobą tj jeden słupek od kolejnego jednym oczkiem łańcuszka.

Rz 10. Rządek ostatni. Tutaj u szczytu, w przejściu pomiędzy płatkami przerabiamy grupę czterech słupków przerobionych razem, ale wbitych w wersji front post. Natomiast w każdym oczku łańcuszka rozdzielającym słupki z poprzedniego okrążenia przerabiamy sekwencję dwóch słupków przerobionych razem, ale rozkraczonych pomiędzy dwoma kolejnymi oczkami łańcuszka, a pomiędzy nimi przerzucamy łuk złożony z trzech oczek łańcuszka.

Następnie ten motyw rozciągnęłam na obręczy o średnicy 20 cm przeciągając sznurek przymocowujący go do tejże obręczy poprzez łuki złożone z trzech oczek łańcuszka z ostatniego okrążenia.

Miłego dziergania
Beata

Kolory w mieszkaniu. Wpływ kolorów na umysł i emocje.

 

Kolory w mieszkaniu. Wpływ kolorów na umysł i emocje.

Teraz kiedy już zrobiliśmy przegląd podstawowych kolorów, zastanówmy się jak współgrają one z naszymi zmysłami, jak wpływają na nasz temperament i oddziałują na nas wykorzystane w danej przestrzeni.

Ciepłe kolory, które stymulują emocje i zachęcają do wymiany, czy interakcji

Czerwony, pomarańczowy, czy żółty. Te odcienie odnajdujemy przecież w buchających płomieniach. Podświadomie taka kolorystyka odwołuje się do naszych emocji i działa stymulująco (w przeciwieństwie do chłodnych barw, które oddziałują na nas wyciszająco).

Te płomienne, energetyczne kolory wywołują w nas poczucie pewnej ekscytacji i ożywienia.

Teraz wyobraź sobie pomieszczenie, w którym wprowadzono jaskrawoczerwone dynamizujące elementy. Na pewno rozmowa w takim otoczeniu będzie przebiegać inaczej, w innym rytmie, nastroju, czy z innym nasileniem, niż w wyciszających chłodnych kolorach.

Chłodne kolory, czyli powiew świeżości.

Chłodne odcienie błękitu, czy zieleni mają działanie łagodzące napięcie, wyciszające, dają poczucie wewnętrznego spokoju.
Wyobraź sobie pokój pomalowany w delikatnych odcieniach niebieskiego, które działają wyciszająco, czy schładzają rozbuchane emocje po dniu walki w korpo.

Neutralne kolory, które tworzą klimat zen.

Neutralne kolory tworzą harmonijne i zrównoważone tło.

Wyobraź sobie, jak zanurzasz się w błogiej ciszy po niespokojnym dniu, pełnym codziennych zmagań i wyzwań, zanurzasz się w takiej kojącej scenerii emanującej kolorystyką zen.

Wybór kolorystyki w zależności od funkcji danego pomieszczenia.

Zastanówmy się, jak wybór koloru może wpłynąć na klimat i funkcjonowanie danego pomieszczenia.

Salon

Salon, czyli miejsce, w którym spotykamy się i w którym toczy się bujne życie towarzyskie całej rodziny i nie tylko. Bo przecież to jest miejsce, w którym siadamy razem przy wspólnym stole, pomieszczenie do którego zapraszamy przyjaciół, rodzinę na większe rodzinne zjazdy, czy bardziej kameralne pogaduszki do ciasta i rozgrzewającej filiżanki herbaty.

Więc tutaj kolor ma spore znaczenie. A skoro kolorystyka otoczenia mniej lub bardziej świadomie oddziaływuje na człowieka: wydobywa z nas taką, czy inną energię: uspokaja, wycisza, albo wręcz przeciwnie dynamizuje i ożywia.

W tym kontekście: ciepłe odcienie, czyli czerwienie, pomarańcze działają stymulująco, a więc zachęcają do spotkań towarzyskich, do interakcji, do wychodzenia z przytulnej strefy komfortu.

Z kolei kolory chłodne, jak błękity działają na nas relaksująco i raczej wyciszająco (co w pewnym stopniu przekłada się na relacje towarzyskie).

Kluczem byłoby więc znalezienie klimatu, który najlepiej będzie współgrał z twoją osobowością i z tym, czego poszukujesz i potrzebujesz najbardziej w swoim domowym zaciszu: wyciszenia, czy raczej stymulacji do rozmowy.

W zależności od tego, czy twój dom jest twoją twierdzą i traktujesz go przede wszystkim jako miejsce, w którym zregenerujesz się po ciężkim dniu pracy. Czy raczej jesteś duszą towarzystwa, osobą, która potrzebuje ludzi, rozmowy, wymiany z drugim człowiekiem i w ten sposób ładuje swoje wewnętrzne akumulatory.

Bo jesteś raczej typem człowieka, który żyje pełnią życia dopiero wtedy, kiedy otaczają Cię inni ludzie i stymulujące rozmowy z nimi.
To wszystko jest kwestią temperamentu. Każdy z nas jest inny: dodatkowo na różnych etapach życia możemy poszukiwać czegoś zupełnie innego.

Sypialnia.

Sypialnia jest swoistym sanktuarium. Tradycyjnie i podświadomie raczej skłaniamy się tutaj w stronę doboru kolorów, które pomogą nam w zrelaksowaniu się.
Więc prawdopodobnie chętniej wybierzemy tu chłodne błękity, miękkie zielenie, czy neutralne barwy, które stworzą miejsce idealnie nadające się do relaksu i głębokiego wypoczynku.

Ale z drugiej strony, dlaczego miałbyś obawiać się tutaj kolorów, które zwyczajowo sprawiają, że czujesz się dobrze?

Home office, czyli domowe biuro.

Home office to pomieszczenie, czy przestrzeń, w której przede wszystkim powinieneś móc umieć zmotywować się do pracy. A więc powinno zależeć Ci tu na stworzeniu otoczenia i klimatu, który pomoże Ci w skoncentrowaniu się na bieżących zadaniach, na tym co masz do zrobienia po to, żeby może nawet wbrew nastrojowi chwili, czy przygnębiającej pogodzie za oknem, w najbardziej pochmurne dni móc usiąść do swoich zadań, skoncentrować się na nich i tylko na nich po to, by konsekwentnie posuwać się naprzód i realizować swoje cele (i to nawet pracując z zasady przytulnego domowego zacisza – a to jest spore wyzwanie w XXI wieku).

Stąd być może tutaj kolory postrzegane jako energetyczne, jak np kolor czerwony, czy intensywnie zielony pomogą Ci zwiększyć Twoją produktywność.
Możesz wprowadzić tutaj dopingujący Cię nastrój np malując jedną ze ścian właśnie takim motywującym Cię kolorem (pozostawiając pozostałe ściany w bardziej stonowanej, klasycznej kolorystyce), co jednocześnie wizualnie ożywi całe pomieszczenie. Albo wprowadzić taki ożywiający akcent kolorystyczny w postaci kolorowych dodatków, czy gadżetów – np czerwone, czy zielone krzesła itp.

Kuchnia

Bo kuchnia (oczywiście trochę też w zależności od jej rozmiarów) może stać się takim rodzinnym centrum dowodzenia, a już na pewno centrum kulinarnej kreatywności.

Stąd może warto sięgnąć tu po kolory, które będą stymulować w Tobie i w Twoich współdomownikach apetyt, także ten na życie.
Dlaczego nie miałbyś odważyć się na odrobinę fantazji, czy wręcz poeksperymentować z kolorem. Możesz wypróbować tu ciepłe barwy takie, jak kolor żółty czy czerwony, aby ta przestrzeń była jeszcze bardziej ciepła, domowa.
Możesz pobawić się tutaj kolorem: użyć koloru np na ścianie, czy w dodatkach wykorzystując różnego typu kolorowe kuchenne gadżety.
Tak aby sprawić, by ta jakże strategiczna przestrzeń jeszcze bardziej stymulowała twoją kreatywność i Twój apetyt na życie.

Łazienka

Jeżeli pragniesz, żeby Twoja łazienka stała się taką domową oazą, miejscem wyciszającej kontemplacji, możesz zastosować tu kojące kolory np miękkie błękity, zielenie, czy neutralne odcienie, które optycznie uspokajającą atmosferę.

Ale równolegle zastanów się, jak dany kolor wpływa na twoje samopoczucie?

To troszkę tak, jak z wyborem koloru samochodu. Parafrazując klasyka: dla jednego może to być dowolny kolor, pod warunkiem, że będzie czarny.
Z kolei inna osoba może chcieć za każdym razem przetestować coraz to nowe kolory, czy zestawienia kolorystyczne, odnajdując w tym swoją pasję i multum pozytywnej inspiracji.

Rozpoczynając zabawę z kolorem w swoim mieszkaniu, nie narzucaj sobie sztywnych ograniczających Cię zasad.

Twój dom powinien odzwierciedlać twój charakter, twoją osobowość, tak byś mógł się poczuć tu – sobą.

Kilka praktycznych wskazówek dotyczących doboru kolorów w mieszkaniu.

Zrobiliśmy już szybki przegląd kolorów i przeanalizowaliśmy, jak wpływają one na nasze emocje i psychikę, teraz kilka podpowiedzi, jak wykorzystać kolor w naszym mieszkaniu.

I tutaj musimy wziąć pod uwagę kilka następujących czynników:

Naturalne światło i wielkość pomieszczeń.

W praktyce sporo zależy również od wielkości pomieszczenia i jego naświetlenia.

Te parametry stanowią pewne oczywiste ograniczenie, które powinniśmy wziąć pod uwagę, żeby ostatecznie móc cieszyć się optymalnie dobranym efektem końcowym.

O ile w dobrze nasłonecznionych i dużych pomieszczeniach eksperymentowanie z odważniejszymi tj np ciemniejszymi kolorami (czy akcentami kolorystycznymi) może dać ciekawe i inspirujące efekty. O tyle w mniejszych pomieszczeniach, lepiej tradycyjnie pozostać przy jaśniejszych kolorach po to, by wprowadzić do nich jak najwięcej światła.

Niemniej, jeżeli nie obawiasz się zabawy, czy wręcz kreatywnego eksperymentowania z kolorem:

Możesz rozważyć dodanie odważniejszych akcentów kolorystycznych np poprzez pomalowanie jednej ze ścian w kontrastowym lub ciemniejszym kolorze. Przede wszystkim po to, żeby poprzez wprowadzenie kontrastowo jasnych mebli podkreślić te mocniejsze akcenty kolorystyczne i jednocześnie uczynić pomieszczenie bardziej ciekawym, czy wręcz intrygującym optycznie.

Jeżeli nie czujesz się gotowy na bardziej odważny, czy może wręcz eksperymentalny kolor na jednej ze ścian, możesz zacząć od eksperymentowania z kolorem poprzez wprowadzenie akcentów kolorystycznych w postaci kolorowych akcesoriów, czy dodatków (np wprowadzając dużo łatwiej wymienialne elementy wyposażenia typu: zasłony, koce, obrusy).

Możesz zacząć od eksperymentowania i przetestowania danego akcentu kolorystycznego w formie narzuty na kanapę, kolorowych pokryć na fotele, które wprowadzą kolorowy akcent na tle np stonowanych jaśniejszych mebli.

Jednocześnie jest to najbardziej bezpieczny i odwracalny sposób na sprawdzenie, czy dana kolorystyka Ci odpowiada i może wręcz na przetestowanie, z którymi kolorami czujesz się najlepiej w swoim małym M.

Bo w ten sposob łatwo (w zależności od nastroju chwili, czy sezonowych trendów) możesz wprowadzić inny kolor do swojej przestrzeni, wymieniając takie akcenty kolorystyczne w postaci zestawu poduszek, kocy, czy pokryć.

Mądrze podążaj za trendami

Bo o ile pod wpływem nastroju chwili może wydawać Ci się bardzo kuszące dorzucić w swoim mieszkaniu kolory, które są w tym momencie na topie. Pamiętaj jednak, że trendy przychodzą i odchodzą, a twoje mieszkanie, jak i jego wystrój są bądź co bądź inwestycją długoterminową.
W czasie tej fascynującej podróży przez świat kolorów, zastanów się czego oczekujesz od swojego mieszkania. Czy szukasz w nim przede wszystkim relaksującej oazy spokoju, czy stymulującej przestrzeni, która przebudzi Twoją trochę zaniedbaną, czy przydeptaną przez życie kreatywność.

Pamiętaj, że kolory mają moc wpływania na twój nastrój, kształtowania go i być może przekształcenia twojego mieszkania w relaksującą przestrzeń, albo w dopingujący Cię do pracy zastrzyk energii.

Tu masz spore pole do popisu i wolność wyboru nie tylko między namiętnością czerwieni i relaksująco – wyciszającym spokojem błękitu. Wybór należy do ciebie.

Odwagi i powodzenia.

Pozdrawiam serdecznie

Beata

 

 

Exit mobile version