Choroby jelit, czyli zdrowie zaczyna się w jelitach

dieta oczyszczająca jelita

dieta oczyszczająca jelita 

Moglibyśmy uniknąć 80% różnych chronicznych dolegliwości takich jak ogólne osłabienie organizmu, anemia, przemęczenie, cały wachlarz problemów laryngologicznych (sinusity, stany zapalne gardła) regulując pracę naszych jelit. Kiedy nasze jelita są w opłakanym stanie, nasz organizm stopniowo ulega osłabieniu od wewnątrz. Jelita to organ strategiczny.

Dlaczego jelita są tak ważne:

Bo żyje w nich flora bakteryjna – całe 2 kilogramy dobrych bakterii (100 000 miliardów bakterii 400 różnych gatunków). Obecność dobrych bakterii  uniemożliwia zainstalowanie się  złych bakterii, wirusów czy grzybów w naszych jelitach i ich dalszą migrację do dróg moczowych czy pochwy (u kobiet). Chronią one  nas więc przed infekcjami dróg moczowych czy śluzówki pochwy u kobiet. Ale uwaga: natura nie znosi pustki. Gdy dobre bakterie giną, ich miejsce zajmują inne (niekoniecznie dobre).

Ponadto dobre bakterie produkują  witaminy K, B 12, B 9, H, B2, B5.  Cała regulacja naszego tranzytu zależy od jakości flory bakteryjnej. W jelicie grubym rolą dobrych bakterii jest rozkład cząsteczek pokarmowych i błonnika, które nie zostały przetrawione w jelicie cieńkim.

Kolejnym strategicznym elementem naszych jelit jest śluzówka. Błona śluzowa jelit produkuje  70-80% przeciwciał. Jest ona również odpowiedzialna za produkcję enzymów trawiennych. Jelito cieńkie odpowiada za 90% absorbcji składników pokarmowych.

A teraz zobaczmy, co dzieje sie, gdy nasze jelita zaczynają szwankować:

Nie wszystko to,  co jemy jest automatycznie trawione. Zdarza się, że część pokarmu  fermentuje i gnije w układzie pokarmowym. To prowadzi do rozregulowania pracy jelit.

Choć ten mechanizm może być odwrotny. Jeżeli nasza flora bakteryjna ulega rozregulowaniu tzn ilość dobrych bakterii zmniejsza się na korzyść bakterii chorobotwórczych  (po antybiotykach, niewłaściwej diecie) mamy do czynienia z niepełnym trawieniem.

Niepełne trawienie może również być skutkiem zmniejszenia produkcji enzymów trawiennych przez śluzówkę jelita. Konsekwencją niepełnego trawienia jest fermentacja, gnicie pokarmów. W jelicie zagnieżdżają sie bakterie chorobotwórcze (wytwarzane własnie w procesach gnilnych). To z kolei prowadzi do stanów zapalnych sluzówki jelita, która staje się coraz bardziej porowata (przepuszczalna) i nie odgrywa już swojej roli filtru.

A to oznacza drzwi otwarte do reszty organizmu dla wszelkich zanieczyszczeń. Nieproszone elementy tj. bakterie chorobotwórcze, wirusy, toksyny, makroczasteczki masowo przechodzą do krwi. A następnie wraz z krwią przechodzą przez watrobę, która nie może sobie dać z nimi rady. Idą więc dalej, aż w końcu osadzają się w tkankach.

W ten sposób czynniki chorobotwórcze są rozprowadzane po całym organizmie i stają się ogniskami zapalnymi rozlicznych infekcji. Są one odpowiedzialne za cały wachlarz chorób wtórnych (infekcje dróg oddechowych, układu moczowego, kardiologiczne, dermatologiczne, egzema, trądzik, stan zmęczenia organizmu, zatrucia watroby, problemy psychologiczne takie jak depresja).

Co więcej, im bardziej stan jelita ulega pogorszeniu, tym mniej będzie produkować ono enzymów. Organizm będzie odrzucać coraz więcej pokarmów, których nie jest w stanie strawić (mechanizm powstawania alergii pokarmowych). W odpowiedzi na masową obecność elementów szkodliwych, organizm uruchamia mechanizm, którego celem jest ich zneutralizowanie i redukcja do elementów nietoksycznych.  Sporą rolę odgrywają tu  makrofagi (proces fagocytozy).  Ale jeżeli sytuacja przerasta ich siły, to prowadzi to do wyczerpania systemu obronnego  (czego objawem jest zmęczenie, chroniczne infekcje, brak energii witalnej).

Co możemy zrobić dla naszych jelit?

Czyli jak oszczędzić naszą florę bakteryjną i śluzuwkę jelitową? Jak najmniej zużyć nasz zapas enzymów:
Stare porzekadło mówi, że jesteśmy tym, co jemy. Nasze zdrowie zależy od tych wszystkich rzeczy, które jemy i jak je jemy każdego dnia.

Warto tu pamiętać, że dorosły czlowiek często wraca do przyzwyczajeń pokarmowych nabytych w dzieciństwie. Dlatego tak ważne jest wyrobienie dobrych nawyków żywienowych u najmłodszych (tzw. proces endorfinizacji).

Jeżeli chodzi o dietę, to należy wziąć pod uwagę następujące fakty:

  • Im więcej gotujemy dany pokarm, tym bardziej ubożeje on w enzymy.
  • Spożycie cukrów, zwłaszcza tych oczyszczonych zakwasza nasz organizm, zakwasza pH jelitowe, a to prowadzi do zniszczenia dobrych bakterii.
  • U osób spożywających duże ilości mięsa ścianki jelit twardnieją i stają się bardziej podatne na zranienia. Mięso ma również tendencję do zakwaszania organizmu. Rozważcie to zanim zdecydujecie się na dietę hiperproteinową doktora Duncana.
  • Ważne jest spożywanie odpowiedniej ilośi błonnika. Błonnik zwiększa elastyczność stolca, gwarantując odpowiednią zawartość w nim wody.
    No i wreszcie, co się tyczy nadmiaru kalorii:

choroby jelit

Współczesny człowiek płaci własnym zdrowiem za swoje nienasycenie.

Chorujemy, gdy nie szanujemy praw natury. Naszym problemem jest nadmiar pokarmu, nadmiar kalorii. Np  dieta znanych ze swej długowiecznośćci mieszkańnców wyspy Okinawa jest bogata w warzywa i owoce (a więc produkty generalnie niskokaloryczne).  Zwyczajem jest tam również wstawanie od stołu, gdy ma się jeszcze trochę miejsca w żoładku. Ograniczenie ilości przyjmowanych kalorii pomaga odtruć organizm. Jeden dzień w tygodniu lekkiej diety (np bezmięsny piatek) zrobi dobrze naszemu zdrowiu.

Niekorzystny wpływ na nasze jelita ma również stres.

Powtarzający się stres lub bardzo intensywna sytuacja stresowa wywołuje bowiem zmianę pH jelitowego i prowadzi do zniszczenia ekosystemu jelit (czyli flory bakteryjnej).

Dlatego dobrze byłoby  dać sobie czas na spożywanie posilku. Również ważne jest dobre przeżuwanie pokarmu. Stymuluje ono wydzielanie sliny, która miesza się z sokami trawiennymi i żółcią. Całe trawienie odbywa się wtedy sprawniej. A ponadto do jelita docierają cząsteczki pokarmu o odpowiednich rozmiarach, co zapewnia ich lepszą przyswajalność. Również  wystrój stołu i prezentacja dan (rozbudzając apetyt) może przyczynic się do zwiększenia wydzielania enzymów trawiennych.

Nie należy podjadać między posiłkami. To wiemy od dziecka. Ale jak to kusi. A jednak niepodjadanie pozwoli nam uniknąć fermentacji. A do kolejnego posiłku usiądziemy z większym apetytem (to z kolei z korzyścią dla produkcji enzymów trawiennych).

No i jeszcze kilka słów o antybiotykach. Powszechnie wiadomo, że niszczą one florę bakteryjną. W miarę możliwosci nie nadużywajmy ich.

Pozdrawiam serdecznie

Beata

Bibliografia

Zdrowie zaczyna się w jelitach. VADEMECUM BLOGERA 

La sante commence par les intestins Scarlett Weinstein-Loison
Le regime Shinya Hiromi Shinya
Enregistrer

Enregistrer

Enregistrer

Enregistrer

Enregistrer

6,260 total views, 5 views today

Zapisz się na Newsletter

4 komentarze

  • Zosia napisał(a):

    Po każdej antybiotykoterapii miałam problem z grzybicą pochwy i odbytu. Dopiero jak rozpoczęłam zażywać doustny probiotyk provag, który kolonizuję pochwę i jelita bakteriami mlekowymi moje dolegliwości zniknęły. Ochrania on układ moczowo-płciowy i pokarmowy, czuję się z nim bezpieczna. Uważam, że każdy powinien stosować probiotyki w codziennej diecie, wzmacniają one odporność i poprawiają samopoczucie.

  • Zosia napisał(a):

    Po każdej antybiotykoterapii miałam problem z grzybicą pochwy i odbytu. Dopiero jak rozpoczęłam zażywać doustny probiotyk provag, który kolonizuję pochwę i jelita bakteriami mlekowymi moje dolegliwości zniknęły. Ochrania on układ moczowo-płciowy i pokarmowy, czuję się z nim bezpieczna. Uważam, że każdy powinien stosować probiotyki w codziennej diecie, wzmacniają one odporność i poprawiają samopoczucie.

  • Agata napisał(a):

    Po co probiotyki skoro mozna odpowiednim zywieniem uregulowac prace nie tylko jelit ale i calego organizmu.Nasze ciala sa od poczatku zaprogramowane na samoregeneracje, wystarczy nie zasmiecac ich niewlasciwym jedzeniem. Goraco polecam spozywanie czerwonych burakow ( surowych, soki, lekko gotowane,zupy), gdyz to jest warzywo dajace zdrowie i oczyszczajace organizm na wielu poziomach.
    Polecam zapoznac sie z ze strona dr.Ewy Dabrowskiej, propagujacej zdrowe zywienie w celach ozdrowienczych ( a przy okazji niwelujacych nadwage).

  • Sara napisał(a):

    Bardzo ciekawe wszystko co napisałaś. Interesuje mnie temat, bo bardzo cierpię właśnie na problemy ‚z brzuchem’ i to od paru dobrych miesięcy. Nie biorę żadnych antybiotyków od kilku lat, a mimo to nie mogę ustabilizowac swoich dolegliwości. Brałam już kilka rodzajów probiotyków i też nic nie pomaga. Od kilku tygodniu dokarmiam się błonnikiem witalnym ( babka płesznik plus łuski ) ale na razie brak efektów. Czy mogłabyś nam przybliżyć temat jak odnowić i ustabilizowac swoją flore bakteryjną? Mam na myśli oczywiście coś więcej niż ogólne zasady jak unikanie słodyczy, fast foodów , jedzenie warzyw. Każda metoda jest moim zdaniem warta uwagi, szczególnie naturalne terapie, zamiast jakiś suplementów. Słyszałam np. o 30 dniwoych głodówkach na soku z kiszonej kapusty itp. ale trudno o wiarygodne źródła. Na pewno dla wielu osób to byłoby przydatne.
    Drugi temat jaki chciałam poruszyć-wspominasz o diecie mieszkańców Okinawy. Czy zatem sądzisz że dieta wegańska to dobry pomysł ? Warzywa i owoce są co prawda niskokaloryczne ale jest to dieta wysoko węglowodanowa. Osobiście jestem zwolenniczką właśnie takiej diety, ale mimo jej stosowania moje dolegliwości zdrowotne nie ustępują a zdrowie się nie poprawia. Niestety mimo szczupłej sylwetki zmagam się z cukrzycą typu II, hipercholesterolemią, no i ten nieszczęsny ciągle wzdęty brzuch, bole żołądka, niestrawności…
    Będę wdzięczna za opinie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *