Naturalne metody na bezpłodność. Jak naturalnie zwiększyć szanse na poczęcie dziecka?

nie mogę zajść w ciążę, PROBLEM Z BEZPLODNOSCIA

Nie mogę zajść w ciążę.

Marzysz o dziecku, ale upragniona ciąża jakoś nie przychodzi? Bez paniki. Zdaniem lekarzy dopiero po 2 latach beskutecznego starania się o dziecko można mówić o problemie z płodnością. Póki co wyluzuj się, skoncentruj Twoje myśli i wysiłki na czymś innym. Obsesyjne pragnienie zajścia w ciążę czasem może być największą do tego przeszkodą. Czasami ciąża przychodzi właśnie wtedy, kiedy już się jej nie spodziewamy. Odpuszczamy sobie, przestajemy o niej myśleć, zaczynamy żyć czymś innym i PAF.

Oczywiście należy tu mieć na uwadze to, że wraz z wiekiem płodność naturalnie maleje. Płodność kobieca drastycznie spada po 37-ym roku życia. Dlatego jeżeli zbliżasz się do 40-stki (lub nawet ją przekroczyłaś, choć ciąża po 40-stce jest jak najbardziej możliwa) nie czekaj rok na skonsultowanie się z lekarzem i zrobienie pełnego bilansu.

Jak wygląda nasza płodność w cyfrach? Dlaczego nasza płodność maleje?

Otóż w każdym pojednyczym cyklu para w wieku między 20 a 30 lat, bez żadnych problemów z płodnością ma TYLKO około 20-25% szans na poczęcie potomka. Ale niestety nasza płodność (jako gatunku ludzkiego – zarówno kobieca jak i męska) spada. Naukowcy winią za to czynniki środowiskowe, zanieczyszczenie środowiska, powietrza, wody, obecność substancji chemicznych imitujących naturalne hormony w naszej żywności (np substancje przenikające do niej z opakowań  plastikowych). No i oczywiście nieodłączny (w XXI wieku) stres. Można tu jeszcze wytknąć palcem nasz współczesny tryb życia. Bo coraz więcej kobiet odkłada macierzyństwo na później. Bo najpierw trzeba znaleźć odpowiedniego partnera, ustatkować się zawodowo i finansowo. A tymczasem z wiekiem szanse na ciążę nieublagalnie maleją (bo chociażby wyczerpuje się rezerwa jajnikowa). Np we Francji co szósta para szuka pomocy medycznej w związku z trudnościami w prokreacji.

Poszukiwanie przyczyn bezpłodności.

Trudności z poczęciem mogą być spowodowane przez wiele różnych czynników. Wymieńmy te najpopularniejsze:

1. Zła praca narządów rodnych np jajników, niedrożność jajowodów.

2. Wyczerpująca się rezerwa jajnikowa.

Warto wiedzieć, że każda kobieta posiada w jajnikach określoną pulę pęcherzykow jajnikowych pierwotnych, zdolnych do przekształcenia się w dojrzałą komórkę jajkową. To coś w rodzaju potnecjału rozrodczego każdej kobiety. Każda dziewczynka rodzi się z góry określoną (i uwarunkowaną genetycznie) rezerwą jajnikową. Wskazówką może tu być wiek, w jakim inne kobiety w naszej rodzinie przechodziły menopauzę. Im miało to miejsce później, tym i dla nas genetyka powinna być łaskawsza. Stąd u jednych kobiet rezerwa jajnikowa wyczerpuje się wcześniej, u innych później.

Niemniej jednak kobieta ma około 15 lat (TYLKO) na spłodzenie potomstwa. Między 25 a 40 rokiem życia. Zegar biologiczny dla każdej z nas tyka nieublagalnie. Ciąże zdarzają się spontanicznie po 40-stce. Ale nie należy patrzeć na hollywoodzkie gwiazdy, które odkładają macierzyństwo na coraz później. Bo też często korzystają z daru oocytów (od młodszych dawczyń). Ta metoda stosowana w Stanach Zjednoczonych pozwala przesunąć granicę zajścia w ciążę do 55 roku życia. Ale już we Francji kobieta może skorzystać z pomocy medycznej przy prokreacji tylko do 43 roku życia (bo mniej więcej do tego wieku obserwuje się spontaniczne ciąże w naturze. Choć są oczywiście wyjątki. Nie każdy ma geny Moniki Bellucci, która swoją drugą córeczkę urodziła w wieku 45 lat jak najbardziej naturalnie).

Na pewno, późne macierzyństwo jest wspaniałym darem losu. Kobiety po 40-stce mają większą świadomość tego szczęścia. Nie chroni to jednak przyszłej matki przed ryzykiem związanym z pózną ciążą (nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, ryzyko urodzenia wcześniaka).

3. Zła jakość śluzu płodnego.

W czasie cyklu miesięcznego śluz szyjowy zmienia swój wygląd. Jego uważna obserwacja pozwala na dokładne określenie dni płodnych. Śluz płodny jest przejżysty, szklisty, przypomina surowe białko jaja kurzego, ciągnie się między palcami nawet do 8 cm. Wszystko to daje charakterystyczne uczucie wiglotności.

4. Niekompatybilność między śluzem szyjkowym a plemnikami partnera.

Która powoduje, że plemniki nie są w stanie przejść przez barierę szyjki macicy.

5. Zła jakość spermy. Niewystarczająca żywnotność plemników.

Coraz więcej panów ma z tym problemy. Specjaliści zwracają uwagę na wpływ substancji chemicznych, bez których trudno nam się obejść w codziennym życiu, a które swoją budową i zachowaniem imitują kobiece estrogeny (kobiece hormony). To one są odpowiedzialne za pewną „feminizajcę” współczesnego mężczyzny (i pogarszającą się jakość jego nasienia).

6. Brak wytłumaczenia.

Ale współczesna medycyna nie potrafi znalezć żadnego wytłumaczenia dla aż 10% przypadków problemów z płodnością. Co robić, aby zwiększyć szanse na zajście w ciążę?

Coraz więcej kobiet szuka pomocy w alternatywnych metodach jak hipnoza, akupunktura, kręgarstwo. Stosowane równolegle z klasycznym leczeniem przyczyn niepłodności lub jako bardziej naturalna alternatywa. Jeżeli generalnie specjaliści od leczenia bezpłodności są sceptyczni co do ich skuteczności, to podkreślają jeden bardzo pozytywny element. Wszystkie te metody, oprócz bezpośredniej pomocy medycznej (poprawa terenu, przywrócenie równowagi hormonalnej i nie tylko – o tym innym razem) wychodzą na przeciw ludzkiej potrzebie zrozumienia, empatii.

Tę potrzebę szczególnie silnie odczuwają zdesperowane, często zostawione same sobie (i swoim natrętnym myślom) kobiety beznadziejnie starające się o dziecko. Terapeuta daje tu pacjentce możliwość wyrażenia własnych niepokojów, własnej bezsilności i obaw, czy kiedykolwiek uda się jej zajść w ciążę. To pomaga rozładować nagromadzone miesiącami napięcie. A stres nie służy płodności. I stąd chociażby stanowią cenne wsparcie dla klasycznych metod wspomagania płodności.

Co można zrobić (we własnym zaresie), by wspomóc płodność?

Kilka praktycznych porad. Dla kobiet.

1. Ważna jest częstotliwość współżycia.

Najlepiej zwiększyć ją w okolicach owulacji. Jak najtrafniej określić ten moment? Jak rozpoznać dni płodne?

Po pierwsze u kobiet, które mają regularne 28-dniowe cykle, w przybliżeniu owulacja ma miejsce między 11 a 16 dniem cyklu. W przypadku cyklów nieregularnych to okienko warto poszerzyć. Przy czym należy pamiętać, że sam moment owulacji może przesunąć się pod wpływem różnych czynników np stresu, podróży. Stąd warto nauczyć się rozpoznawać zmiany, jakie zachodzą w naszym organizmie w związku z owulacją:

  •  zmiana jakości śluzu szyjkowego. Śluz płodny (śluz w dni płodne) staje się przezroczysty, ciągliwy, daje uczucie wilgotności, ma ułatwić plemnikom przejście przez barierę szyjki macicy,
  • zmiana położenia szyjki macicy. Po miesiączce szyjka macicy jest twarda i nisko ułożona. Gdy zbliża się owulacja, robi się miękka, podwyższa się i otwiera. Chodzi o to, by plemnikom było łatwiej dotrzeć do macicy, przejść przez jajowody do jajników, gdzie czeka na nie dojrzała komórka jajowa.
  • zmiana temperatury ciała. Po miesiączce temperatura jest niska aż do owulacji. W czasie owulacji rośnie. Obserwuje się średnio wzrost o dwie kreski na termometrze (o 0,2°C). Następnie od owulacji, przez cały okres poowulacyjny, do kolejnej miesiączki pozostaje wyższa. Temperaturę należy mierzyć codziennie rano po przebudzeniu o tej samej porze.
  • test owulacji do nabycia w aptece. Optymalnie zaleca się współżycie co drugi dzień przez cały okres prawdopodobnego wystąpienia owulacji. Jeden dzien przerwy (pomiędzy kolejnymi stosunkami) potrzebny jest po to, by sperma zdążyła się odnowić.

2. Nie ma natomiast jakiejś szczególnie zalecanej pozycji. 

Niektórzy zalecają pozycje „od tyłu” ułatwiające głębszą penetrację.  Ważne jest, by unikać (zgodnie ze zdrowym rozsądkiem) pozycji, które sprawiają ból. Bo tym automatycznie towarzyszy napięcie mięśni, co działa blokująco.

Dobre jest wszystko to, co służy maksymalnemu odprężeniu się, zrelaksowaniu (nie tylko w sferze psychicznej).

Po stosunku lepiej odczekać jakiś czas w pozycji z lekko uniesionymi biodrami (wspartymi np na poduszce). To zapobiega wyciekaniu spermy z pochwy. Nie należy tez zaraz się myć, by nie wypłukać plemników.

3. Nikotyna – wróg płodności.

Jeżeli planujesz ciążę (a palisz), spróbuj przynajmniej przez jakiś czas obejść się bez papierosów. Im więcej wypalasz papierosów dziennie i im dłużej palisz,  tym gorzej wpływa to na Twoją płodność. Nikotyna działa negatywnie zarówno na komórki jajkowe, jak i na plemniki. Dlatego przyszłym rodzicom zaleca się odstawienie papierosów, najlepiej na 3 miesiące przed planowanym poczęciem.

4. Zioła na bezpłodność.

Oczywiście nie zaszkodzi zdrowa dieta, można wspomóc ją kuracją ziołową. Szczególnie polecane są tu herbatki z liści malin i pokrzywy, które działają wzmacniająco na cały organizm i tonizująco na narządy rodne.

Liście malin – wzmacniają macicę, czyniąc jej ścianki bardziej elastycznymi, a ponadto zawierają wiele cennych witamin i minerałów.

Liście pokrzywy – zawierają dużo żelaza i wapnia, wzmacniają powłokę macicy. Zarówno liście malin, jak i pokrzywy ułatwiają zagnieżdżanie się w macicy zapłodnionego jajeczka. Można je stosować naprzemiennie, pijąc 1 szklankę dziennie prze 3-6 miesięcy, celem przygotowania organizmu na ewentualną ciążę.

5. Odpoczynek pomoże uregulować rozchwiane hormony i emocje

Jedno i drugie nie służy płodności. Nie zaszkodzi oderwanie się od bieżących spraw, problemów, stresu, wyjazd na wakacje.

6. Skoncentrowanie się na czymś innym niż na obsesyjnym myśleniu o ciąży

I znowu: łatwiej powiedzieć niz zrobić. Niemniej … Postaraj się znalezć nową pasję, inny cel, na którym skoncentrujesz całą uwagę i wysiłki. Bo często ciąża przychodzi właśnie wtedy, gdy już na nią nie liczymy. Gdy uda nam się rozładować destrukcyjne emocje i napięcie. Piszę z własnego doświadczenia.

7. Umiarkowana aktywność fizyczna.

Wpływa korzystnie na samopoczucie, poprawia ukrwienie całego organizmu (a więc i narządów rodnych). Sprzyja produkowaniu przez niego endorfin, czyli hormonów szczęścia. Te pomagają wypróżnić głowę z natrętnych, pasożytniczych myśli, przepędzają poczucie bezradności i beznadziei, na chwilę pozwalają zapomnieć o smutku. Ale uwaga, nadmiar sportu wyczerpuje organizm, tak że ten nie jest w stanie przyjąć zapłodnionej komórki jajowej. Natura wie, co robi. Zauważcie, że również sportowcy długodystansowcy mają problemy ze spłodzeniem potomka.

8. Zadbanie o odpowiednią wagę ciała.

Nie jest dobra ani nadwaga, ani niedowaga.

Porady dla panów.

1. Panowie pragnący spłodzić potomka powinni szczególnie zwrócić uwagę na to, by nie przegrzewać jąder. 

Zbyt wysoka temperatura w tym rejonie ciała wpływa niekorzystnie na jakość spermy (plemniki są szczególnie wrażliwe na działanie wysokich temperatur, ich żywnotność spada, a morfologia ulega zmianie). W związku z tym dobrze by było unikać przynajmniej na 3-miesiące przed planowanym poczęciem (gdyż sperma potrzebuje czasu, by się zregenerować):

  • noszenia obcisłej, przylegającej do ciała bielizny i ubrań,
  • gorących kąpieli i sauny,
  • stawiania komputera bezpośrednio na kolana, gdyż emitowane przez niego ciepło i promieniowanie niekorzystnie wpływają na spermę,
  • unikać przegrzanych pomieszczeń. Szczególnie narażeni są tu panowie wykonujący takie zawody jak piekarz, kucharz. W tym wypadku można postarać się robić sobie regularne przerwy, by ograniczyć ekspozycję.

2. Odstawić na jakiś czas preparaty na wypadanie włosów.

Najlepiej przerwać leczenie, gdyż niektóre środki przeciw łysieniu zawierają substancję chemiczną nazywaną finasterydem. Ta u niektórych mężczyzn może wpływać na jakość spermy (ilość i żywotność plemników).

3. Ostrożnie z lekarstwami o działaniu przeciwdepresyjnym.

Lepiej skonsultować się w tym zakresie z lekarzem. Niektóre z tych środków, przyjmowane regularnie (jak np paroksetyna) mogą powodować zmiany w kodzie genetycznym plemników lub wywoływać problemy z erekcją. Wystarczy odstawić te lekarstwa, by wszystko wróciło do normy.

4. Odpoczynek.

A ponadto podobnie jak u kobiet dobrze było by unikać stresu, przemęczenia, infekcji (np na skutek osłabienia systemu odpornościowego), kawy, alkoholu, tytoniu, nadwagi, czy substancji chemicznych (w otoczeniu). 

 

Podobne wpisy:

  

Enregistrer

Enregistrer

Enregistrer

14,566 total views, 2 views today

Related posts

12 thoughts on “Naturalne metody na bezpłodność. Jak naturalnie zwiększyć szanse na poczęcie dziecka?

  1. darmowy seo katalog

    Bardzo fajna strona. Czytałam bez poczucia marnowania swojego czasu.

  2. Ekonomia

    Najlepszym przyjacielem jest ten, który nie pytając o powód twego smutku, potrafi sprawić, że znów wraca radość. św. Jan Bosco & Shidoshi TM

  3. DariuszQ

    A ja brałem tabletki Promen (same naturalne składniki, jest suplementem diety) i wyniki mojego nasienia poprawiły się znacznie, żona zaszła w ciążę kilka miesięcy później 🙂

  4. […] PS Pewne rzeczy zebrałam we wpisie Naturalne metody na bezpłodnosć. Jak naturalnie zwiększyć szanse na poczęcie dziecka. […]

  5. […] Noszenie luźnej i naturalnej (wykonanej z naturalnych tkanin) bielizny jest jednym z pierwszych zaleceń, które usłyszą pary zmagające się z bezpłodnością. […]

  6. […] Jeżeli poszukujecie tego typu informacji, zapraszam do przeczytania tego, co udało mi się zebrać na temat radzenia sobie z bezpłodnością,  jak naturalnie zwiększyć szanse na poczęcie dziecka. […]

  7. Och!Wychowanie

    Fachowy artykuł, systematyzuje chyba większość zagadnień dotyczących podłoża bezpłodności 🙂

  8. Bardzo wartościowy artykuł dla osób mających problem z powiększeniem rodziny. U nas w gronie znajomych jednej z par pomogło wyluzowanie i zrzucenie wagi. Wakacje, urlop odtąd są przez nas uważane za idealny moment, by spróbować 🙂 Efekt starań już drepcze po tym świecie i gaworzy wesoło.

  9. Manierantka Blog

    Polecam też olej z wiesiołka 🙂

  10. Podejrzewam, że najtrudniej przestać myśleć i stresować się, kiedy nie wychodzi:(

Leave a Comment