Bezpłodność męska, czyli problem, o którym się nie mówi.

bezpłodność meska przyczyny
Dramatyczny spadek męskiej płodności.

Statystyki są tu jednoznaczne. Na przestrzeni ostatnich 50-ciu lat w populacji męskiej odnotowano 50-cio %-owy spadek produkcji spermatozoidów. Czyli w bardzo dużym uproszczeniu przeciętny mężczyzna produkuje o połowę mniej nasienia niż jego statystyczny przodek.

W związku z czym maleją statystyczne szanse na spłodzenie przez niego potomstwa. Jeżeli sytuacja będzie dalej rozwijać się w takim tempie i w takim kierunku, to może powinniśmy zadać sobie pytanie: czy aby już nie jesteśmy gatunkiem na wymarciu. Tak jak przed nami dinozaury.

Co bardziej niepokojące profesor Jouannet ocenia, że spadek ilości produkowanego nasienia (w populacji męskiej) w ostatnich 20 latach wynosi nawet 40%. Oznacza to, że z roku na roku mamy o kolejne 2%  spermatozoidów mniej.

Do tego produkowane przez współczesnego mężczyznę spermatozoidy są nie tylko coraz mniej liczne, ale i coraz mniej wydolne: mniej ruchliwe, z wrodzonymi deformacjami. A przez to niezdolne do zapłodnienia komórki jajowej.

Po prostu babieją nam nasze chłopy.

Według badań przeprowadzonych w Danii, co piąty młody mężczyzna ma problemy z jakością nasienia. Gorsza jakość spermy może wywoływać trudności związane ze spłodzeniem potomstwa.

Jednocześnie na przestrzeni ostatnich 60-ciu lat odnotowano galopujący wzrost zachorowań na raka jąder (à cale 400%).  W uproszczeniu można, by powiedzieć, że współczesny mężczyzna wykazuje coraz więcej symptomów feminizacji.

Czyli tlumacząc z polskiego na nasze: facet traci swoją męskość, babieje (nawet jeżeli nadrabia to niegasnącym animuszem). A to stanowi poważne zagorożenie dla męskiej płodności.

Dlaczego współczesny mężczyzna traci swoją męskość?

Przyczyn tego zjawiska należało by poszukać w skażeniu środowiska przez substancje o budowie zbliżonej do kobiecych estrogenów (tworzywa sztuczne, pestycydy, kosmetyki, pigułka antykoncepcyjna).

Jakie substancje stanowią zagrożenie dla męskiej płodności?

Marsjanie nie zagrażają Ziemi. Ziemi zagraża czlowiek – śpiewał dawno dawno temu chyba sam Jan Pietrzak. … I w sumie się nie mylił.
Bo substancje zakłócające pracę  układu hormonalengo są dziś wszechobecne na skutek naszej beztroskiej działalności.

Ekspozycja na nie zaczyna się już w okresie życia płodowego. A następnie trwa nieprzerwanie przez całe życie.

Jakie są te syntetyczne substancje, które swoją budową przypominają estrogeny?

Czyli hormony kobiece. A przez to zakłócają wrażliwą równowagę hormonalną. Przez co mogą wywoływać deformacje płodu, zakłócają pracę jąder, powodują spadek produkcji testosteronu i zmniejszoną produkcję nasienia.

Substancje, które stanowią zagrożenie dla męskiej płodności

Zagrożenie dla męskiej płodności stanowią takie substancje jak bisfenol A, ftalaty, pestycydy, pigułka antykoncepcyjna. Przyczyniają się one jednocześnie  do gwałtownego wzrostu zachorowań na tzw nowotwory hormonozależne (jak rak piersi, macicy, prostaty). Dlatego przyjrzyjmy się im bliżej:
 

1. FTALATY.

Są stosowane w przemyśle już od lat 50-tych: jako dodatek do tworzyw sztucznych (np PCW), zwiększający ich giętkość. Stąd znajdziemy je np w meblach, opakowaniach plastikowych (co jest z pozoru, ale tylko z pozoru symbolem postępu).
Ale znajdziemy je również w kosmetykach. Gdzie są stosowane jako utrwalacze do perfumów lub jako czynnik zwiększający absorpcję (wchłanianie) danego kremu przez skórę.
 

2. BISFENOL A.

To syntetyczna forma estrogenu. Stosowany jest on do otrzymywanie twardych i zarazem przezroczystych tworzyw sztucznych. Co prawda Unia Europejska wprowadziła zakaz jego stosowania w plastikowych butelkach dla niemowląt. Ale bisfenol A jest wciąż obecny w innych opakowaniach plastikowych, w konserwach czy napojach w puszkach (w powłoce pokrywającej ich wnętrze).

3. PESTYCYDY i inne środki ochrony roślin.

Tu zródła, czy okazje do potencjalnego skażenia-podtrucia własnego organizmu są liczne. Począwszy od przydomowego ogródka, poprzez miejskie tereny zielone, a skończywszy na naszym talerzu.
Wyobraźcie sobie, że pestycydy są nawet obecne w mleku matki. Choć niemniej karmienie piersią wciąż pozostaje najlepszym rozwiązaniem, tzn najlepiej dopasowanym do potrzeb noworodka i jak najbardziej natrualnym.

4. PIGUŁKA ANTYKONCEPCYJNA.

Powszechnie stosowana  w dzisiejszych czasach przez kobiety. A następnie wydalana z moczem. Tyle że jej pozostałości nie wyłapują nasze współczesne stacje oczyszczanie wody. Więc pigułka antykoncepcyjna wraca powtórnie do obiegu. Tym razem oddziaływując negatywnie na męską płodność.
Pigułka antykoncepcyjna pojawiła się jakieś 40 lat temu. Początkowo była stosowana jako terapia hormonalna. Następnie stając się coraz popularniejszą metodą antykoncepcyjną.  

Czy można jakoś zabezpieczyć się przed tymi wszystkimi substancjami?

Na pewno w jakimś stopniu możemy ograniczyć naszą ekspozycję na nie. W jaki sposób?

  • Starając się w miarę możliwości unikać rozpoznanych źródeł skażenia.
  • Wybieraj żywność ekologiczną, jak najbardziej naturalne kosmetyki i środki czystości (bez ftalatów i parabenów), jak np stary dobry ocet.
  • Kupuj warzywa i owoce luzem (na wagę). Zamiast tych podanych  w plastikowych opakowaniach. Wyjdzie taniej i zdrowiej. Bo nie dość, że na dnie takiego opakowania prawdopodobnie znajdziemy skrzętnie urkyte, za to niezbyt smakowicie wyglądające okazy. To jeszcze część substancji chemicznych z owego opakowania prawdopodobnie zdażyła  wymigrować z plastiku do żywności.
  • Unikaj kosmetyków syntetycznych.  Skóra jest furtką wejściową do wnętrza organizmu. Przepuszcza do niego substancje, które dalej będą rozchodzić się po nim wraz z krwią.
  • Wybieraj do swoich przytulnych czterech ścian wyposażenie z materiałów jak najbardziej naturalnych, poddanych jak najmniejszej obróbce.
    Czyli tutaj: meble z masywnego drewna (meble ze sklejki, choć wypadają taniej, emitują formaldehyd). A w temacie pokrycia podłogi: wykładziny z naturalnej wełny owczej.

Oczywiście istnieją odpowiednie normy, ale …

Normy nie przewidują :

  • Interakcji pomiędzy poszczególnymi związkami chemicznymi. Nie wiemy, jaką mieszankę wybuchową dla naszego zdrowia w ten sposób uzyskamy…. długofalowo.
  • Normy nie potrafią przewidzieć konsekwencji takiego skażenia koktajlem chemicznym w dłuższej perspektywie czasowej.

Dlatego przezorny zawsze ubezpieczony i proekologiczny.      

Pozdrawiam serdecznie

Beata

Podobne wpisy:

Gdy mężczyzna stara się o dziecko. I nie może.

Naturalne metody na niepłodność.

Czy zdażyłabym?

 

Enregistrer

6,331 total views, 3 views today

Related posts

2 thoughts on “Bezpłodność męska, czyli problem, o którym się nie mówi.

  1. […] Bezpłodność męska, czyli problem o którym się nie mówi. […]

Leave a Comment